STOWARZYSZENIE PRZYTUL SIERŚCIUCHA
Lubczyk przejechany przez samochód przez swojego właściciela i wrzocuny do szopy jak jakaś rzecz, "żeby wydobrzał"...
Kokoszek, którego życie nie rozpieszczało, po 9 latach tortur trafił pod naszą opiekę wraz z braciszkiem w opłakanym stanie...
Perusia- półroczne szczenię, która leżała połamana w rowie w Raciechowicach...
Mejsi, któego właściciele doprowadzili do takiego stanu, że ma niewładny kręgosłup..
Tylko te psiaki to kolejnych kilkanaście, a właściwie już raczej ponad dwadzieścia tysięcy złotych, które jesteśmy winni w gabinetach weterynaryjnych.
Ale jak nie pomóc? Jak nie spróbować przywrócić ich sprawności i nie ratować?
Bardzo prosimy... Pomóź nam pomagać <3















Fot. Diego po przybyciu do Przystani-cierpiący, obolały, z urazem łapki. Wg specjalisty ciepiał wiele miesięcy.
Fot. Diego po operacji. Łapka sprawna, nie cierpi. Spaceruje swobodnie. 


Fot. Heliosek marzący, by mieć swój wlasny dom...
Fot. Heliosek prosi o dom.
Fot. Rabuś odpoczywa. 




Elzbieta S.
Dziekujemy za wasza opieke nad zwierzetami.