
Dzień dobry, mam na imię Wiktoria i mam 25 lat. Założyłam tu zbiórkę, ponieważ nie mam już deski ratunku i jest to jedyna możliwość i nadzieja na rozpoczęcie lepszego życia.
Wszystko się zaczęło 7 lat temu, kiedy stwierdziłam, że wezmę swoją pierwszą pożyczkę w banku. Wszystko się udało, rata również nie była duża więc pracując na pełen etat na spokojnie radziłam sobie z jej opłaceniem. Następnie przyszedł covid i moja praca ograniczała sie do 30/35h w miesiącu, zatrudniłam się w jeszcze jednym miejscu pracy jednak nadal to było dla mnie za mało więc musiałam sięgnąć po następną pożyczkę. Mieszkałam wtedy z mamą i siostrą. Nie pochodzę z zamożnej rodziny więc nie miałam kogo poprosić o pożyczenie potrzebnej kwoty.
Przyszedł czas (3 lata po covidzie), gdzie musiałam się wyprowadzić więc znów była potrzeba kupienia wszystkiego na puste mieszkanie.
Zaczął się okres brania pożyczki, spłacania nią innej i tak w kółko.
Nie mam kogo poprosić o pomoc bo każdy ma swoje problemy i nie znaleźliby na to rady. Pisząc do Was z prośbą o pomoc, czuje ogromny zawód do samej siebie. Czuje jakby mi się życie kończyło bo nie mam drogi wyjścia niż właśnie ta. Rozczarowałam siebie i moich bliskich.
Nikt z nich nie wie, że zorganizowałam zbiórkę, ponieważ nie umiałabym spojrzeć im w oczy.
Pomagałam wielokrotnie wpłacając pieniądze tu czy pomagając komuś z moich bliskich. Teraz ja proszę Was o pomoc. To doświadczenie mną wstrząsnęło i uzmysłowiło gdzie mogę skończyć jeśli dalej tak będę żyć. Dzięki Waszej pomocy będę mogła zacząć żyć tak jak wcześniej, będąc szczęśliwą i spełniając marzenia. Pracując po 200h (co już ma miejsce) i realizować swoje małe i większe cele.
Proszę Was o ostatnią szansę, by zacząć swoje nowe lepsze życie.
Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna.
Wiktoria
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!