Paulina Rusin
Od tego się zaczęlo...


Znacie to uczucie? Wracacie sobie od przyjaciół, noc, może trochę pada, ale poza tym – droga spokojna. Nagle za Wami wyrasta Cesarz Każdej Szosy, ogłaszając swoje przybycie strzałem z długich świateł – wszyscy z drogi, mi się spieszy! I na Waszych oczach, kilka sekund później, potrąca przebiegającego kota. Odjeżdża bez mrugnięcia okiem. Tym kotem w nocy 11 marca byłam ja – Kira. Tak naprawdę to nie pamiętam dużo z tamtej nocy, poza tym, że się bałam, bolało i było mi zimno. Ludzie, którzy mnie zabrali z krzaków, potem mówili, że w drodze do kliniki, mimo szoku i bólu byłam bardzo grzeczna, i że miałam nienaganne maniery podczas wstępnych badań – pamiętam tylko, że znowu bolało, ale nie chciałam nikomu zrobić nic złego, więc tylko miauczałam głośno, żeby mi dali już spokój. Jestem teraz w jeszcze innym miejscu i dalej mnie czasem ruszają i boli, ale jakby mniej. Okazało się, że mam zepsute tylne łapki i nie mogę sama wstać, tylko usiąść! To wtedy w nocy się tak zepsuły i wszyscy mówią, że jest mi potrzebna operacja – ale może już ją miałam, bo mam zaszytą jedną nogę, chociaż dalej nie działają… Ale czuję się trochę lepiej, jest spokojnie i dają mi dobre jedzenie, nie muszę już sama szukać misek na niektórych podwórkach. Za to wczoraj zabrali mnie z mojego miejsca do pokoju z ludźmi – myślałam, że znowu chcą mnie dotykać i sprawdzać czy boli, ale to byli ludzie, którzy mnie wtedy zabrali! I przyszli mnie tylko pomiziać i podrapać za uszami i to było tak super, że aż zaczęłam strasznie mruczeć. To pamiętam, bo to było takie dobre, że ktoś chce mnie głaskać, chociaż od kilku dni nie mogę się porządnie umyć. :(

Powiedzieli mi też, że jak mnie już stąd zabiorą, to nie będę musiała sobie sama nigdzie iść, tylko będę miała nowy dom – i że tam czeka na mnie nowa siostra, która lubi dokładnie to co ja – mizianie i mruczenie!

Kira w wypadku rozcięła udo na całej długości, a złamaniom uległy dwa żebra, skrzydło kości krzyżowej stawu krzyżowo-biodrowego prawego oraz doszło do złamania przezpanewkowego prawego stawu biodrowego ze zwężeniem kanału miednicy – bez kosztownej operacji Kira nie tylko nie wróci do pełnej sprawności, ale będzie też ogromnie cierpieć. :( Przez to nie będzie mogła znowu chodzić. Ponadto na zdjęciach RTG okazało się, że Kira niestety już przebyła operację wstawienia stabilizacji lewej nogi po złamaniu kości biodrowej – którą również będzie trzeba za jakiś czas usunąć, aby zapewnić jej komfort w poruszaniu się.

Dotychczasowe leczenie już pochłonęło ponad 1000 zł – a koszt niezbędnej operacji to 2000 zł. Do tego wydatki związane z dalszym leczeniem już przekroczą granicę 1000 zł, jednak dopiero po operacji okaże się, czy nie będzie potrzebna również rehabilitacja. Mimo ogromnej woli walki naszej, a przede wszystkim Kiry – nie jesteśmy w stanie samodzielnie opłacić takiej pomocy dla tej ślicznej, młodej Koteczki. Koteczki, która – mimo wszystko! – jest bardzo kontaktowa i uwielbia pieszczoty, rozdaje baranki i nadstawa główkę do smyrania jak tylko zobaczy wyciągniętą rękę. Kira ma zaplanowaną operację bardzo szybko – już na środę 15 marca! Ale bez wsparcia dobrych osób nie będziemy mogli oddać jej pełni zdrowia, zabranego przez bezdusznego kierowcę. Prosimy więc w imieniu naszym i Kiry o wpłaty – każda, nawet najmniejsza kwota się liczy! <3

Kira powoli dochodzi do siebie 🤕, a my cały czas czuwamy, żeby nic jej w tym nie przeszkadzało i wszystko przebiegało bezproblemowo. Dziękujemy za całe dotychczasowe wsparcie, ale to jeszcze nie koniec. Walczymy dalej, bo Kira musi stanąć na nogi! 😼💪🏻


Od tego się zaczęlo...
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
❤️
Peter
Get well little rascal