
Cześć, nazywam się Paulina mam 31 lat. Mieszkam i wychowuje dwójkę dzieci w Warszawie. Starszak ma 9 lat a maluszek niespełna 4 miesiące. Był pewien czas ze się pogubiłam, zaplątałam w kupę długów, zaczęłam powoli wychodzić z tego a tu trach druga ciąża, zwolnienie i gola pensja. Zaczęłam wybierać spłata rat czy zakupy spożywcze, w końcu się odezwali, jak to takie instytucje naliczyli kupę odsetek od nieterminowych spłat. Błagam was o pomoc, pomóżcie mi z tego wyjście i stanąć na nogi. Mąż jak się dowiedział, co prawda nie zostawił mnie ale to jeszcze pewnie chwila i się stanie. Każdej osobie z osobna będę wdzięczna. Jak stanę na nogi napewno ja komuś pomogę żeby to dobro puścić dalej.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!