
Zawsze mówili, że kot ma 9 żyć... Możliwe, ale ten nasz nie miał tylu szans. Znaleźliśmy go na działkach, tam przecież często jest dużo bezdomnych kotów tych małych i dużych. Szybko okazało się, że nasz Maluch ma problemy z oddychaniem, łapał powietrze jak ryba i ciężko sapał. był brudny z zawalonym noskiem i pyszczkiem, nie był w stanie nic samodzielnie jeść. Ważył jakieś 700-800 gramów... Trochę mało jak na około 3 miesięcznego kociaka, biorąc go na ręce mogliśmy policzyć mu wszystkie żebra. Zawiozłyśmy go do weta, który współpracuje z naszą szprotawską fundacją "Oczami Kota" pani Ani Nowik, którą staramy się jak możemy wspomagać w wolontariacie. Kotek dostał tam leki, by łatwiej mu było oddychać. Na miejscu jeszcze okazało się, że ma w podniebienie wbity kawałek starej kości, którą pewnie znalazł z głodu na tych swoich działkach. To też mocno przyczyniło się do tego, że nie mógł sam nic jeść :(
Po tej wizycie ku naszej ogromnej radości Czarnuszek (tak go nazwaliśmy od koloru futerka) zaczął się lepiej czuć i nawet próbował jeść specjalną karmę, którą dostawał prosto do pyszczka ze strzykawki. Wydawało się, że choć bardzo powoli, wszystko zmierza ku dobremu, gdy nagle po 2 tygodniach powrotu do coraz lepszej formy, koteczek zaczął przed nocą bardzo ciężko oddychać i bałyśmy się czy dożyje do rana... po całonocnym czuwaniu znów pojechał z nami do weta. Tam pobrano materiał do badań i dostał kolejne leki. Z analizy badań kału wyszło, że Czarnuszek ma jakieś robaki, które pustoszą jego małe płuca... Lekarz oznajmij, że to rzadki przypadek nicieni płucnych. Kotek dostał nowy lek na te robaki i kolejny antybiotyk. Robaki pojawiły się w jego organizmie prawdopodobnie ze ślimaków, które zjadał z głodu na działkach. Lekarz prowadzący, wspaniała Pani doktor, określiła stan jako zaawansowany, ale nadający się do leczenia i podjęła się terapii. Czarnuszek miał ogromną chęć życia i walczył z całych sił. Każdy jego oddech był niemalże na wagę złota...
Gdy wydawało się, że małymi kroczkami zmierzamy w dobrą stronę, u kotka znów nasiliły się problemy z oddychaniem i codziennie dowoziłśmy go do kilkanaście kilometrów do naszej lecznicy, gdzie miał przez kilka godzin podawany tlen i był dogrzewany specjalnym kocykiem, gdyż spadła mu też temperatura ciała. Mijały kolejne godziny naszych nadziei na poprawę... jednak mimo ogromnej walki Czarnuszka, powróciły duże problemy z oddychaniem i zapadła decyzja, by zawieźć go do wrocławskiej kliniki dla zwierząt, gdzie miał zapewnioną całodobową opiekę. Wspaniała Pani doktor, która go przyjęła w sobotnie późne popołudnie przez 2 doby robiła co mogła, ale niszczone coraz bardziej przez nicienie i stan zapalny płuca naszego bohatera odmawiały posłuszeństwa i nie było już żadnych szans na poprawę. Dalsza uporczywa terapia straciła sens... Kotek bardzo się już męczył... Musieliśmy pogodzić się z myślą, że to już koniec walki... Smutek i ogromna dziura w naszych sercach pozostały...
Zostały też do opłacenia faktury za leczenie Czarnuszka... Swoją pomoc zaoferowała nam fundacja "Oczami Kota", która sama jednak ma bardzo wiele zobowiązań finansowych i stąd prośba do wszystkich ludzi dobrego serca również o wsparcie naszej zbiórki. Bardzo trudno zbiera się pieniądze, gdy nie ma już Czarnuszka wśród nas... Ten koci maluch pokazał nam jak można i trzeba walczyć do końca, dopóki jest nadzieja. Ten cudowny kociak na zawsze pozostanie w naszych sercach, Wierzymy mocno w to, że przypadek jego trudnej w leczeniu choroby, może nam w przyszłości pomóc w szybszym udzieleniu pomocy kociakom z podobnymi problemami zdrowotnymi.
Dziękujemy z całego serca za każdą złotówkę, którą zechcecie wesprzeć naszą zbiórkę.
Renia i Gosia
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
Zdrówka dla Czarnuszka 💕
Małgorzata Buchowska - Organizator zbiórki
Dziękuję bardzo... tylko, że nasz mały Czarnuszek już nie żyje... Przeczytaj proszę jego smutną historię jak znajdziesz chwilę i przekaż dalej jeśli możesz... Pozdrawiam serdecznie i dziękuję Małgorzata Buchowska