
Witam wszystkich! Mam na imię Kasia i wraz z partnerem w ubiegłym lipcu przygarnęlismy pieska prawdopodobnie rasy Lhasa Apso.
Podczas wakacji w Juracie kręcił się piesek, który nie mial właściciela. Z wywiadu osób które go dokarmialy okazało się że prawdopodobnie wraz z wybuchem wojny na Ukrainie piesek przyjechał do Polski i nie miał jednego właściciela. Przebywał w restauracji na kuchni gdzie był dokarmialy przez personel jednak nikt go nie chciał zatrzymać. Był parę razy u rodzin jednak finalnie stawał się znowu bezdomny. Właściciel restauracji uświadomił nas że po sezonie piesek zostanie uśpiony. Kochamy zwierzęta i nie mogliśmy dopuścić do tego więc przygarnęlismy psa i tutaj nieststy zaczęli się kłopoty zdrowotne. Od początku pobytu cierpiała na zapalenie dróg słuchowych i przez długi czas przyjmowała leki dokanałowe aby wyleczyć zapalenie. Po pierwszej wizycie u weterynarza okazało się że Psiara (no tak jej daliśmy na imię) ma do usunięcia cała listwę mleczna.
Skąd się to wzięło? Nie mamy pojęcia. Generalnie nie wiemy o piesku nic pewnego raczej same historie opowiedziane przez ludzi, którzy mieli do czynienia z psem lub po oględzinach weterynarza. Nie znamy wieku psa, historii, przeżytych chorób.. Nic.
Co do listwy mlecznej to prawdopodobnie Psiara była w ciąży w której straciła młode i przez to zbierało jej się mleko które nie zostało ściągane i obok każdego sutka ma guza który musi zostać usunięty operacyjnie co niesie za sobą kłopoty hormonalne.
Z czasem okazało się że pies jest alergikiem. Kupuje mu specjalną karmę, kosmetyki do pielęgnacji włosów bo jest to piesek, który nie ma sierści. Pies cały czas się drapie i czeka go kolejna wizyta u weterynarza w celu badań krwi pod kontem alergii, hormonów, infekcji, pasożytów jednak widać że bardzo się męczy 😔 nie wyobrażamy sobie go uśpić a leczenie ponosi kolejne koszty, na które nie byliśmy gotowi. Chcemy jej pomóc i wyleczyć oraz pomóc przepracować wszytakie traumy związane z porzuceniem, zmianami rodzin, znęcanie się przez poprzedniego właściciela który go bił i kopał. Proszę o pomoc w leczeniu, opłaceniu weterynarza, leków, operacji aby piesek mógł wrócić do normalnego życia i cieszył się nim bo jest naprawdę wesoła i chętna do zabawy, kocha dzieci, lubi się z innymi zwierzętami i dostała życie jak z bajki pod naszym dachem.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.