Magda T
Kotek skrajnie wychudzony,dziki ciężko było z jego wyłapaniem....aż do momentu gdy zrozumiał że ja nie odpuszczę.Walczyłam o niego każdego dnia umyłam nakarmiłam jezdziłam codziennie na kroplówki .Miałam nadzieję że i tym razem się uda niestety musiałam pozwolić mu odejść.Takie momenty podcinają mi skrzydła 😢ale przychodzą kolejne dni i wiem że inne życie czeka na pomoc




