
Jeszcze niedawno nasze życie było zwyczajne. Dziś siedzę przy szpitalnym łóżku mojej córeczki Zuzi w Szczecinie i czekam na jej bardzo poważną operację.
U Zuzi wykryto niezidentyfikowaną zmianę opartą o opony mózgowe. We wtorek lekarze planują operację usunięcia zmiany wraz z fragmentem kości czaszki, a następnie rekonstrukcję. To skomplikowany zabieg neurochirurgiczny i ogromny stres dla naszej rodziny.
Te dni w szpitalu są dla Zuzi bardzo trudne. Mimo że jest dzielna, widzę, jak bardzo się boi. Pyta mnie, czy wszystko będzie dobrze, czy będzie ją bolało, kiedy wrócimy do domu.
Najbardziej łamie mi serce, gdy Zuzia pyta mnie szeptem, czy będzie żyła i czy po operacji nadal będzie tą samą dziewczynką…
A ja, choć staram się być dla niej opoką, sama w środku ogromnie się boję.
Najtrudniejsze jest czekanie. Czekanie na wtorek. Czekanie na moment, kiedy drzwi sali operacyjnej się zamkną i będę musiała oddać moje dziecko w ręce lekarzy. Przede mną godziny niepewności — operacja, wybudzenie, pierwsze chwile po…
Jestem samotną mamą i wychowuję dwójkę dzieci. Obecnie przebywam z Zuzią w szpitalu, a w domu została moja niepełnosprawna mama, która pomaga mi, jak tylko może. Tata Zuzi po rozwodzie nie utrzymuje z nami kontaktu i nie uczestniczy w wychowaniu dzieci — otrzymuję jedynie niepełne świadczenie z funduszu alimentacyjnego.
W tej chwili całe moje siły i czas są przy Zuzi. Niestety nasza sytuacja finansowa jest bardzo trudna, a przed nami koszty związane z leczeniem i powrotem Zuzi do zdrowia, w tym:
dojazdy do szpitala i kontrole
leki i środki pooperacyjne
rehabilitacja po operacji
konsultacje i badania
bieżące utrzymanie dzieci w czasie mojego pobytu z Zuzią w szpitalu
Dlatego z ogromną pokorą proszę o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata i każde udostępnienie daje nam realną pomoc i ogromną nadzieję.
Chcę móc skupić się na tym, co teraz najważniejsze — na byciu przy mojej córeczce w tym najtrudniejszym czasie.
Dziękuję z całego serca za każdą pomoc ❤️
Mama Zuzi
Noch vor kurzem war unser Leben ganz normal. Heute sitze ich am Krankenhausbett meiner Tochter Zuzia in Stettin und warte auf ihre sehr ernste Operation.
Bei Zuzia wurde eine nicht identifizierte Veränderung an den Hirnhäuten festgestellt. Am Dienstag planen die Ärzte, die Veränderung zusammen mit einem Teil des Schädelknochens zu entfernen und anschließend eine Rekonstruktion durchzuführen. Es ist ein komplizierter neurochirurgischer Eingriff und eine enorme Belastung für unsere Familie.
Die Tage im Krankenhaus sind für Zuzia sehr schwer. Obwohl sie tapfer ist, sehe ich, wie sehr sie Angst hat. Sie fragt mich, ob alles gut werden wird und ob es weh tun wird, wenn wir nach Hause zurückkehren.
Am meisten bricht mir das Herz, wenn Zuzia mich leise fragt, ob sie überleben wird und ob sie nach der Operation immer noch dasselbe Mädchen sein wird…
Und ich selbst, obwohl ich versuche, ihr Halt zu geben, habe innerlich große Angst.
Das Schwierigste ist das Warten. Warten auf Dienstag. Warten auf den Moment, in dem sich die Türen des Operationssaals schließen und ich mein Kind in die Hände der Ärzte geben muss. Vor uns liegen Stunden voller Unsicherheit – Operation, Aufwachen, die ersten Momente danach…
Ich bin alleinerziehende Mutter und habe zwei Kinder. Derzeit bin ich mit Zuzia im Krankenhaus, während meine schwerbehinderte Mutter zu Hause bei meinem Sohn bleibt und mir so gut es geht hilft. Zuzias Vater hat nach der Scheidung keinen Kontakt zu uns und kümmert sich nicht um die Kinder – ich erhalte lediglich unvollständige Unterhaltszahlungen aus dem Unterhaltsfonds.
Im Moment gelten alle meine Kräfte und meine ganze Aufmerksamkeit Zuzia. Leider ist unsere finanzielle Lage sehr schwierig, und vor uns stehen Kosten im Zusammenhang mit der
Behandlung und Genesung von Zuzia, darunter:
Fahrten zum Krankenhaus und Kontrolluntersuchungen
Medikamente und postoperative Pflege
Rehabilitation nach der Operation
Konsultationen und Untersuchungen
Lebenshaltungskosten für die Kinder, während ich mit Zuzia im Krankenhaus bin
Deshalb bitte ich demütig um Unterstützung. Jede noch so kleine Spende und jede Weiterempfehlung gibt uns echte Hilfe und große Hoffnung.
Ich möchte mich voll und ganz auf das konzentrieren können, was jetzt am wichtigsten ist – bei meiner Tochter in dieser schwierigsten Zeit zu sein.
Vielen Dank von Herzen für jede Hilfe ❤️
Mutter von Zuzia
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Rafał
powodzenia
Weronika Obarzanek
Zdrówka !