
Witam jestem Małgosia mam 28lat mam córkę Maje lat 9 i narzeczonego.
Moja historia zaczyna sie w lutym od boleści brzucha wymiotów i rozwolnienie. W przychodni dostaje skierowanie do szpitala jade na SOR we Włocławku tam robią mi USG jamy brzusznej i przestrzeni otrzewnej. Dostaje dwie kroplówki i zostaje puszczona do domu pomimo ze w wynikach było napisane że po obu stronach w oplucnej znajduje sie plyn i nadbrzuszu. Nastepny dzien znów ide do przychodni Pani doktor daje mi skierowanie do szpitala w Lipnie. Po dotarciu robią mi usg i odrazu zostaje zatrzymana na oddziale chirurgii. 28 lutego stan mój sie pogarsza na tyle ze jestem reanimowana i przenoszona na oddział wewnętrzny. Po serii wszelkich badań wychodzi że niestety moje serduszko jest wydolne tylko na 20procent razem z nim przestaja pracowac inne narządy. Załamałam sie gdy dostałam ta wiadomość i nazwe schorzenia kardiomiopatia rozstrzeniowa. Dlaczego mnie to akurat spotkało myśl że moja córeczka za rok ma komunię a mnie może zabraknąć. Leże podłączona pod dwie pompy mała poprawa i znów pogorszenie. 1kwietnia wiadomość zostajesz przeniesiona do Warszawy. Cieszę sie a zarazem nieświadoma tego co wielkimi krokami sie zblizalo. Dokladnie niewiem po jakim czasie okolo 3-4godzin po przybyciu do warszawy kolejna reanimacja trwajaca ponad godzinę powraca tętno serduszko nie zaczyna bić szybko zostaje przewieziona na blok operacyjny tam lekarze podlaczaja EKMO(pompę wspomagajaca serce)
Lekarz powiadamia rodzine operacja przebiegla pomyslnie najważniejsza noc czy moje serduszko podejmie pracę ze wspomaganiem. Następny dzień niczego nie świadoma lekarz opowiada mi to co się wczoraj wydarzyło. Informuje o tym że trafiłam na listę pilną do przeszczepu serca. Po około 3tyg niestety muszą odłączyć EKMO powstał jakiś wyciek krwi. Bez wspomagania wytrzymuje jeden dzień po czym budzą mnie o 4rano abym podpisała zgodę na podłączenie balona oczywiście zgadzam się cały czas leżę na intensywnej terapii. Dzień 1czerwca najszczęśliwszy dzień dostaję wiadomość jest serduszko chyba każdy w mojej sytuacji chciał by dostać taką wiadomość jeszcze w dzień dziecka to był najlepszy prezent w życiu.
Blizna po przeszczepie serca.

Tydzień po przeszczepie zaczyna się na nowo odrzut 2 stopnia zwiększenie leków i kolejne badania teraz jestem po 4biopsjach i przecież nigdy nie jest kolorowo teraz mam jeszcze 2 w sumie miałam 3bakterie w moczu krwi i na jelitach. Długa droga przede mną abym doszła do pełni sił teraz leci 6miesiac jak leżę w szpitalu moje mięśnie trochę odmawiają dlatego też potrzebna jest rehabilitacja.
Proszę ludzi dobrej woli o pomoc i z całego serca bardzo dziękuję i pozdrawiam. Małgosia.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Marta Sobczak
Zdrówka!!!
Gosia Strużewska - Organizator zbiórki
Dziękuję :*
Beata K.
Szybkiego powrotu do zdrowia :) Pozdrawiamy serdecznie
nikt
wszystkiego dobrego i duzo duzo duzo zdrówka. trzymam kciuki
Gosia Strużewska - Organizator zbiórki
Dziękuję :*
Karol
Życze szybkiego powrotu do zdrowia
Klaudiq
Dużo dużo zdrowia!! Jesteś strasznie silna kobieta, trzymaj się!!!