
Moi drodzy mam na imię Oluś.Jestem kotkiem niczyim znaleziono mnie na działkach .Ciocia mnie złapała aby pomóc i szukać mi domu .Ale niestety od małego strasznie chorowałem .Dlatego mam 8 miesięcy i jestem dalej u Cioci .Teraz niestety upomniała się o mnie śmierć .Kiedy poszłam do weterynarza bardzo źle się czułem okazuje się że mam wyrok zapalenie otrzewnej leki są bardzo drogie .A ciocia ma 14 innych schorowanych kociaków których nikt nie chciał .Bardzo boje się śmierci .Ale wiem też że bardzo chce żyć .Ciocia powiedziała że jak uda się mnie wyleczyć to zostanę jako 15 .Wiem że powiecie że dużo i bez sensu .Ale czasem serce silniejsze od rozumu .Wiecie ciocia to bardzo ambitna osoba nigdy nie prosiła o pomoc .Teraz ze względu na mnie bardzo prosi o każdą zlotoweczkę.Jesli możecie to bardzo proszę nie pozwólcie dać mi umrzeć .kochani błagam was ten dom i Ci bracia i siostry to najlepsze co mnie spotkało .Proszę o każdy grosz .


















Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!