Renata G-k
Myślę, że każdy kto nam pomogł oczekuje informacji jak potoczyły się losy naszego psa.Hassan po udarze zawzięcie walczył by przeżyć.Jego chęć bycia z nami , ale też codziennie wizyty u weterynarza oddalonego od nas o 40 km,liczne zastrzyki i leki poudarowe sprawiły, że stanął na nogi. Paraliż z kończyn zszedł natomiast łebek Hassana nadal pozostaje przekrzywiony, co sprawia, że ma problemy z utrzymaniem równowagi. Jest pod stałą opieką wterynaryjną, a leki usprawniające pracę mózgu i wzmacniające jego serduszko będzie miał podawane do końca swoich dni.
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY GEST DLA NASZEGO PSIAKA BEZ WAS NIE BYŁOBY GO JUŻ WŚRÓD NAS!





Anonimowy Darczyńca
Wszystko będzie dobrze!
Renata G-k - Organizator zbiórki
Dziękuję za wsparcie.. mam nadzieję