Zbiórka Prosimy o drobną pomoc - zdjęcie główne

Prosimy o drobną pomoc

0 zł  z 10 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Kamil Szczęśniak - awatar

Kamil Szczęśniak

Organizator zbiórki


Imbramowice: Norbertanki w skrajnie dramatycznej sytuacji proszą o pomoc. Nie mają pieniędzy na podstawowe potrzeby

Autor Mirosław Haładyj

Nikt nie odwiedza sanktuarium Męki Pańskiej w Imbramowicach. Pandemia koronawirusa zatrzymała ruch pielgrzymkowy, turystyczny i rekolekcyjny. Sióstr nie stać na ogrzewanie i zaspokojenie podstawowych egzystencjalnych potrzeb. W dodatku ciążą na nich długi związane z koniecznym remontem obiektu stanowiącego dziedzictwo narodowe.

Przeorysza, s. Faustyna Maria Przybysz zamieściła na stronie internetowej klasztoru dramatyczny apel z gorącą prośbą o pomoc, opisując sytuację klauzurowych mniszek.

Poniżej treść „Nadzwyczajnego Apelu” przeoryszy o pomoc:

Szanowni Państwo,
Umiłowani w Chrystusie Cierpiącym Siostry i Bracia,
Przyjaciele Imbramowickiego Klasztoru i Sanktuarium! Zwracam się do Was z gorącą prośbą o pomoc w skrajnie dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazła się nasza klauzurowa wspólnota!   Od kilku lat przeżywamy lawinę trudnych doświadczeń… W roku 2017 zdecydowałyśmy się skorzystać z wielkich dotacji na generalny remont bardzo zniszczonego zespołu kościelno-klasztornego. W trakcie prac nad osiemsetletnim zabytkiem wystąpiły liczne niespodziewane problemy, także dodatkowe horrendalne koszty na kwotę kilkuset tysięcy złotych, których pokrycie ze środków klasztornych było bezwzględnym warunkiem pozytywnego rozliczenia dotacji. Za niedługo ja – jako młoda przeorysza i jedyna osoba odpowiedzialna za remont – dowiedziałam się, że jestem chora na nowotwór złośliwy w stadium zaawansowanym z prawdopodobieństwem rychłej śmierci. Wszystkie ludzkie energie słabej, nielicznej i starszej już wspólnoty sióstr zostały skierowane na to, by odpowiednim leczeniem i innymi działaniami wyrwać mnie z objęć śmierci. To nie zmienia faktu rzeczy, że trudny projekt budowlany z Funduszy Europejskich musiał być kontynuowany w ścisłych rygorach terminowych. Zaciągnęłyśmy długi, żeby jakoś chwilowo pokryć konieczny wkład własny do postępujących robót.
Obecnie nie wstaję z kolan dziękując Panu Jezusowi Cierpiącemu za Łaskę jakoby ponownego darowania mi życia, za cud wymodlony przez wielu, gdyż szczęśliwie przebyłam skomplikowaną operację i chemioterapię. Wracając z nowym zapałem do działania po całorocznym pogrążeniu w niemocy choroby planowałam w obecnym czasie jeździć po parafiach na kwesty, by prowadzić zbiórkę funduszy na pokrycie ciężkich długów oraz kosztów ostatniego etapu remontu, który kończy się w tym roku. Sprawa jest niezwykle pilna.
Niestety w związku z obecną pandemią tracę z tygodnia na tydzień wcześniej zaplanowane podróże z kwestą i nie wiadomo jak długo ta sytuacja potrwa. Jednocześnie nie mamy prawie żadnych bieżących dochodów, gdyż podstawą naszego utrzymania jest prowadzenie domu rekolekcyjnego oraz wynajem nowo odremontowanych części klasztoru dla wydarzeń kulturalnych, konferencyjnych i przyjęć prywatnych. Obecnie wszystkie grupy kolejno odwołują rekolekcje i inne wydarzenia w naszych budynkach przyklasztornych. Także drugie źródło naszego utrzymania, jakim są ofiary licznych wiernych i pielgrzymów korzystających z częstych nabożeństw i wydarzeń w naszym klasztornym Sanktuarium Męki Pańskiej (zwłaszcza w Wielkim Poście) wraz z powszechną kwarantanną prawie całkowicie ustało. Mamy pustą tacę i puste puszki…
Nie mając już żadnych rezerw finansowych (!raczej horrendalne długi ze względu na prowadzony remont!) wyczerpawszy wszelkie możliwe źródła pozyskiwania wsparcia w obecnym czasie zwracam się do wszystkich Ludzi Dobrej Woli z gorącą i bardzo serdeczną prośbą o wsparcie mojego „Apelu” – czy to w formie jakiejś cegiełki, czy to w formie polecenia naszej sprawy innym Dobrym Ludziom poprzez przesyłanie tej informacji dalej drogą elektroniczną wśród swoich krewnych i znajomych itp., itd...
Obecnie nie mamy już pieniędzy nawet na zaspokojenie bieżących potrzeb egzystencjalnych, takich jak np. ogrzewanie klasztoru…
W załączeniu w pliku pdf przesyłam pełną treść mojego „apelu” wraz innymi uzupełniającymi informacjami, które szerzej prezentują nasz prastary klasztor i mogą bardziej rozjaśnić naszą sytuację. Na ostatniej stronie jest także pismo naszego Księdza Biskupa Ordynariusza, który na miarę swoich możliwości zawsze nas wspierał i błogosławi tym wszystkim, którzy także zechcą to uczynić.
SOS!


0 zł  z 10 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Kamil Szczęśniak - awatar

Kamil Szczęśniak

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl