Marta Wesołowska - awatar

Marta Wesołowska

Organizator zbiórki


A więc postaram się najdokładniej jak to możliwe opisać Wam dobrym sercom moją sytuację.

Jestem Marta 26lat

4.02 lutego zmarła bardzo bliska mi osoba. Przyjechałam z Holandii (aktualnie mieszkam tu i pracuje rok, ale tymczasowo) do Polski na pogrzeb który odbył się w sobotę. Ciężko było mi się z tym pogodzić więc stwierdziłam że zaadoptuje dwa koty, aby jakoś poradzić sobie z tą sytuacją  z tego względu dwa, aby lepiej się chowały. Tym bardziej że pracuje i po 9 godzin dziennie nie ma mnie w domu. Więc w piątek 8.02 pojechałam do kociego gościńca w Radzionkowie obejrzeć koty. Stamtąd Pani weterynarz pokierowała mnie do Schroniska w Bytomiu na obejrzenie pary kotków, która była do zaadoptowania w pakiecie.

Była to czarno biała kotka bez kawałka uszka i kotek też nie miał kawałka uszka. Bardzo mi się spodobały. Jednoroczne mega przytulasy. Zakochałam się w nich. W niedzielę rano miałam je odebrać lecz dzwoniąc że zaraz przyjadę, Pani ze schroniska powiedziała mi że adopcja jest niemożliwa ponieważ kotki się rozchorowały. Okazało się że mają koci katar. Pisałam co trzeci dzień praktycznie jak się czują i czy do zdrowe bo już zdecydowałam że specjalnie przyjadę po nie 1270 km. Nie chciałam kota z domu od kogoś, chciałam uratować jakieś ze schroniska, dlatego też tak się uparłam.

 27.02 Pani napisała że jeżeli nie pogorszy im się to w weekend będą do odbioru. Z 1go na 2go marca jechałam do Polski. 3go marca przed 10tą rano byłam z Mamą odebrać koty i podpisać umowy. Następnie udałam się z Mamą, transporterkami i Panią ze schroniska do kociarni, gdzie znajdują się 3 bądź 4 klatki z kotami, wysokie do sufitu, z wieloma drapakami również po sam sufit. Weszłyśmy do jednej z klatek gdzie czekały osobno przyszykowane dwa koty dla mnie. Mówię tej Pani że kotka się zgadza ale Kocurek nie. Pani twierdzi że napewno to ten. A ja mówię że tamten uszka kawałek nie miał i inaczej był ubarwiony. Pani twierdziła że to ten na 100 procent... od razu wzięłam go na ręce. Przytulił się, stwierdziłam że w sumie nie będę się kłócić z nią tylko wezmę tego. Po chwili zauważyłam w klatce obok kotka którego miałam otrzymać, pokazałam na niego palcem i powiedziałam że to miał być ten kotek ale już wezmę tego, nie będę robić zamieszania. Włożyłam go do transporterka i do osobnego kotkę. Poszłam wypisać resztę formalności. Następnie udałam się z moją mamą i jej facetem do weterynarza, który współpracuje z tym schroniskiem wyrobić paszporty... sprawdził im czipy, poprosiłam o sprawdzenie oczu kotkowi bo widziałam że ciemna wydzielina się wydostaje z nich. Oczywiście przepisał krople. Po sprawdzeniu czipów włożył je z powrotem do transporterków. Po otrzymaniu paszportów pojechałam do Zabrza, tam mieszka moja mama, dopakować resztę rzeczy, zjeść coś przed trasą i żeby kotki mogły wyprostować łapki przed tak długa trasa. Otworzyłam transporterki, okazało się że kot kuleje... Bardzo się przeraziłam bo to było bardzo mocne i widoczne utykanie. Zadzwoniłam do schroniska zapytałam czy kot wcześniej kulał lub miał coś z tą łapka. Panie od razu się wyparły, powiedziały że nie ma takiej możliwości, że rano go oglądały i było wszystko w porządku, powiedziały że weterynarz jest jeszcze 40 minut w pracy to można podjechać. Więc na szybko spakowaliśmy się i koty i pojechaliśmy do Bytomia do weterynarza. Na szczęście było jeszcze 8 minut przed zamknięciem. Przyjął mnie. Opowiedziałam o sytuacji z łapka (tylna prawa) pomacał, po dotykał, nawet nie spojrzał jak utyka. Powiedział, że ma jakiś ból w Biodrze, ale na pewno nie złamanie ani nic, bo by miałczał itd. Dał mu zastrzyk (lek przeciwbólowy i przeciwzapalny) przyjechałam do Holandii przed 2gą w nocy. Kot dalej kulał... stwierdziłam, że może już rano mu przejdzie. Rano kot nadal kulał. Zadzwoniłam do weterynarza u którego byłam w Polsce. Powiedział że mam poczekać 2, 3 dni Może mu przejdzie. We wtorek rano nie potrafiłam już na to patrzeć jak kuleje. W dodatku dostał gorączki, biegunki, wymiotów, nie chciał jeść ani pić. Pojechaliśmy do kliniki tu w Holandii. Lekarz dał mu leki i powiedział żeby został na zdjęcie rtg. Za leki i zdjęcie musiałam zapłacić 160 euro. Dostałam telefon... Z informacją której w ogóle się nie spodziewałam! Okazało się że Kot ma złamana kość udową! Ja przychodząc do niego wcześniej z kotem, nie umiejąc dobrze języka napisałam na kartce objawy: gorączką drgawki, wymioty biegunka, itd i że kot spadł z drapaka 2 dni temu i że kuleje. Musiałam coś wymyślić żeby od razu mnie przyjęli bo bardzo się o niego martwiłam!

Moja koordynatorka w moim imieniu zadzwoniła ponad godzinę później, (byłam wtedy w pracy, było robione zdjęcie)

Weterynarz się pyta... czy na pewno to stało się dwa dni temu?! Bo złamanie wygląda na mniej więcej dwutygodniowe... Nie umie się określić czy około 2 tygodnie czy 3... zatkało mnie... poprosiłam moja koordynatorkę aby opowiedziała wszystko. Weterynarz JEST NADAL w szoku jak mogli mi wydać w schronisku kota ze złamaniem i że sami tego nie dopatrzyli? Dziwnym trafem dali mi innego kota... ciekawe... nie wiem co robić... już wydałam 210 euro w sumie... mam na wszystko paragony, papier poświadczający od weterynarza że stało się to przed odbiorem Hektora ze schroniska, zdjęcia zdjęć RTG. Nie byłam przygotowana na takie koszta. Kot musi być jak najszybciej zoperowany A mnie nie stać żeby zapłacić za operację 850euro! 😭😭😭 nie wiem co mam robić. Dzwoniłam do OTOZ Animals to powiedzieli że mam utworzyć zbiórkę właśnie na tej stronie... ale dlaczego schronisko wydało mi kota ze złamaniem.?!? Kot już prawie 3 tygodnie jak nie dłużej meczy się ... ledwo chodzi.. proszę mi pomóc i Jemu pomóc. Wydaje mi się że schronisko powinno pokryć koszta lub chociaż odpowiedzieć jakkolwiek na to jak ze mną i kotem postąpiło. Pisałam do prawnika. Niestety schronisko nie pokryje kosztów.  Proszę.. ludzie o dobrych sercach,  dobre dusze ... pomóżcie mi i Hektorowi zoperować Jego łapkę 😭😭 tak bardzo mi Go żal.. ;( ;( ;(

 Mimo że jest ze mną tydzień kocham Go bardzo! Nie oddam Go z powrotem do schroniska.

Wierzę że dobro wraca! Z góry ślicznie dziękuję i pozdrawiamy z Hektorkiem ❤❤❤

Karma wraca, do WAS na pewno również powróci !! 

Wybierz kwotę

20
50
100
200
1 000
Inna

Aktualności

  • Marta Wesołowska - awatar

    Marta Wesołowska

    22.03.19
    22.03.19

    Witam moi drodzy Kochani dobroczyńcy! Chciałam wszystkich poinformować o tym, że Hektor załapał się dzisiaj na operację i klinika, w której ma zabieg dołożyła 150 euro ! 😍😍😍❤ Trafiłam na wspaniałą klinikę i weterynarzy w Holandii ! Poszczesciło nam się! ❤ Hektorek jest do odebrania o 19stej Jestem przeszczęśliwa, że mój Skarbek Jet już w dobrych rękach 👌👌 Dziękuję Kochani, gdyby nie Wy, nie udało by mi się, zebrać takiej kwoty, by nareszcie ulżyć kocurkowi 😪❤ Jesteście cudowni! Możecie również na mnie liczyć! Pozdrawiam ❤ 🤗🤗 Dołączam paragon z kliniki A jutro dorzucę zdjęcie Hektorka 🤗🤗 Wszystkim życzę wszystkiego najwspanialszego! 🤗❤🤗❤🤗❤😘😘😘

    Zdjęcie aktualności 28 425

Komentarze

  • Gabriela Tatar - awatar

    Gabriela Tatar

    14.03.19
    14.03.19

    Kiedyś uratowałam telefon, teraz chociaż trochę chcę uratować tego kotka.. Trzymam kciuki :*

    • Marta Wesołowska - awatar

      Marta Wesołowska - Organizator zbiórki

      15.03.19
      15.03.19

      Dziekujemy Bardzo ! ❤❤❤

  • Dorota Tęcza - awatar

    Dorota Tęcza

    12.03.19
    12.03.19

    Duuuzo zdrowia dla futrzaka😄

    • Marta Wesołowska - awatar

      Marta Wesołowska - Organizator zbiórki

      12.03.19
      12.03.19

      Dziękujemy ❤❤❤

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    12.03.19
    12.03.19

    Trzymam kciuki za Hektora ☺️

    • Marta Wesołowska - awatar

      Marta Wesołowska - Organizator zbiórki

      12.03.19
      12.03.19

      Dziękujemy ❤❤❤

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    11.03.19
    11.03.19

    Dla Hektorka i dużo zdrówka

    • Marta Wesołowska - awatar

      Marta Wesołowska - Organizator zbiórki

      12.03.19
      12.03.19

      Dziękujemy ❤❤❤

Marta Wesołowska - awatar

Marta Wesołowska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 107

KASIA - awatar
5
KASIA
Jagoda Lada - awatar
20
Jagoda Lada
Sebastian B - awatar
10
Sebastian B
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
25
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
36
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij