

Henia – bezdomność i obojętność zabija ☹
Roboczo w lecznicy nazwana Henia - kolejna kotka wymagająca pilnej interwencji.
Obojętność, brak reakcji… Przekonanie, że przecież kotka dobrze wygląda….
Sygnał przyszedł od mieszkanki, która na osiedlowej grupie poinformowała, że pod autami jest kotka z raną na łapce. Szybki rekonesans, dotarcie do karmicielki dopytanie ...ona ma już tą ranę dwa miesiące … ☹ Nikogo nie zainteresowało, że rana się nie goi, że kot pije wodę z kałuży, że jest brudny, że ma przerzedzone futro….
Nieważne, że zimno, że dzień wolny - trudno trzeba dziewczynę złapać i zawieść do lecznicy zanim zaczną się duże mrozy. Dzięki zaangażowaniu Pani Renaty kotka trafiła do lecznicy 5 stycznia z ogromną naroślą na łapce.

Natychmiast został wykonany zabieg i jej usunięcie, lekarkom nie podobało się to co wyciągnęły, dlatego materiał poszedł na histopatologię. Teraz czekamy z lękiem na wyniki.



Z całego serca dziękujemy Dorocie z lecznicy Bonifacy, że zgodziła się na przyjęcie koteczki i zaopiekowanie się nią w dzień świąteczny!

Badania i pobyt w klinice to kolejny wydatek, dlatego aby dalej pomagać - prosimy o pomoc w pokryciu kosztów leczenia Heni.
Ona nie powinna też już wrócić na osiedle nie do obojętności ludzi ...
Dlatego też poszukujemy dla niej domu tymczasowego!
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla Heni!
Za każdą wpłatę jesteśmy ogromnie wdzięczni!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!