
Cześć, jestem Bezi. Urodziłem się na wsi pod Poznaniem jako kotek podwórkowy. Pewnego dnia uśmiechnął się do mnie los - zostałem zabrany do domu tymczasowego, takiego przez duże D.
W tym domu było fajnie jednak już na początku bardzo źle się czułem i ciocie zabrały mnie do weterynarza ... Robili mi tam straszne rzeczy, a najgorsze to było mierzenie temperatury i pobieranie krwi, tfu! Okazało się, że mam wysoką gorączkę, chorobę zwaną FIV ale także na wizycie padały straszne słowa o jakimś zapaleniu otrzewnej i bardzo drogim leczeniu, na które nie stać moich tymczasowych opiekunów. A ja chce bardzo żyć - przecież życie jest fajne - jak już będę zdrowy to na pewno będę mógł się bawić, brykać i zaczepiać inne koty. Będzie na mnie czekać pełno dokładek jakiegoś smacznego jedzenia.
No ale muszę przeżyć - jednak bez Twoich złotówek nie mam na to szans :( Jest młodym kotem, to nie pora na umieranie.
Pozdrawiam Was,
Bezi
Miau

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Marcin
Dużo zdrówka dla kotka 😊