







Pepe to młody, bardzo dzielny i waleczny kot. Wraz z dwójką rodzeństwa
zgarnęłam go z osiedlowego podwórka. Były małe, brudne i z kiepską kondycją zdrowotną. Powoli zaczęły się oswajać, coraz lepiej czuć i jak to dzikie koty miały ogromny apetyt, a Pepe największy. Z całej trójki rodzeństwa zawsze był tym pierwszym przy miskach, do zabawy, do smakołyków i do miziania. Pewnego dnia z przebojowego, radosnego kociaka stał się osowiały, apatyczny i z dnia na dzień coraz bardziej smutny. Tracił apetyt i chęć do życia. Diagnoza nie była oczywista, bo Pepe chwilowo zaczynał reagować na leczenie antybiotykami. Niestety wyniki badań krwi były coraz gorsze. Kiedy pojawił się płyn w jamie brzusznej niezwłocznie został pobrany i wysłany do labolatorium - diagnozą jest FIP. Pepe 1/3 leczenia ma już za sobą. Czuje się znacznie lepiej, wrócił mu apetyt, zainteresowanie wszystkim dookoła, wyniki krwi są zdecydowanie lepsze, obraz usg również pokazuje poprawę w porównaniu do poprzedniego badania. Walkę z FIPem podjęliśmy od razu i bez jakiegokolwiek zastanowienia, jednak koszty leków oraz wszelkich potrzebnych badań i wizyt nas przerosły i bardzo prosimy o pomoc we wsparciu dalszego leczenia naszego dzielnego kota.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!