
Zawsze byłem biedny. Razem z rodziną okradamy gołebię z okruchów i pieczemy z nich chleb. Potem go jemy z mortadelą ukradzioną z biedronki.
Moim marzeniem jest drogi samochód. Dziekuję za każdą złotówkę
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!