

Rosnące ceny nas zabijają. Wszyscy liczymy każdą wydaną złotówkę. Czy w tym czasie ktoś jeszcze pamięta o bezdomnych zwierzętach?
Odkąd działamy, nie było sytuacji, w której zbiórki na jedzenie stałyby w miejscu. Dzięki temu nie musieliśmy się martwić o to, czy będziemy mieli czym nakarmić bezdomne koty pod naszą opieką. Teraz? Jesteśmy na dnie. Ogromne długi u weterynarzy, rachunki za czynsz, prąd.... i w tym wszystkim brak jedzenia.
Mamy pod opieką ponad 40 kotów w kociarni, kilkanaście kotów w domach tymczasowych, kilkanaście kotów wolno żyjących, które dokarmiamy i karmicieli, którzy też liczą na nasze wsparcie, bez którego wrócą do gotowania kotom makaronu, który będą mieszać z suchą karmą, by koty jadły cokolwiek....
Dlatego błagamy o to byś nie przechodził obojetnie. My naprawdę nie prosimy o wiele. Prosimy o 1zł, 2zł czy 5zł. Prosimy o drobne wsparcie wszystkich, bo w ten sposób, w tych trudnych czasach możemy dać radę. W innym przypadku nasze stare, schorowane i wymagające trudnej pracy koty trafią do schroniska, a tam wiemy, że nie otrzymają takiej opieki jak u nas, obawiamy się czy w ogóle ją dostaną. A co z kotami przewlekle chorymi, co z kotami z FIVem, które są usypiane? Błagamy, nie zostawiajcie nas.



Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Zofia Żurawska
Trzymam kciuki!