Wioletta Zawiłowska
Kochani tak to wygląda.


Naprawa i modernizacja domu
Witajcie, mam na imię Wioletta i mam 42 lata. Żyję w skromnych warunkach.
Jestem mamą dwójki dzieci. Mam dwóch synów których wychowuje samotnie. Starszy syn Romek ma 15 lat, a młodszy syn Karol 7 lat.
W domu z cieknącym dachem nie da się mieszkać. To właśnie na jego remont i modernizację zbieramy pieniądze. Dom jest z murów pruskich, który kruszy się ze starości i wilgoci, dlatego ściany pękają. Nieocieplony z zewnątrz i nieocieplony dach sprawia, że jest tam bardzo zimno i aby go ogrzać potrzeba ogromnych nakładów finansowych na opał. Dom ogrzewam piecami kaflowymi. Stara dachówka sprawia, że przecieka dach a woda leje się strugami po murach i instalacja elektryczna, która powoduje niebezpieczeństwo sprawia, ze ciągle boje się o nasze życie. Zagrzybione ściany częściowo wymagają rozbicia tynków a ja nie mam nawet na farbę aby je pomalować. Ponieważ nie mogę podjąć pracy zawodowej, gdyż opiekuje się dziećmi, to mam małe zasoby finansowe. Nasze środki to renta socjalna, dodatek pielęgnacyjny, rehabilitacyjny, rodzinne i alimenty, które przekazuje na bieżące potrzeby. Remont wymaga większych środków, których nie mam a chciałabym zapewnić swoim dzieciom odpowiednie warunki lokalowe. W związku z Tym w okresach zimnych zmuszeni jesteśmy mieszkać u znajomych gdzie też warunki nie są odpowiednie.
Ocieplenie domu i dachu, modernizacja ogrzewania kilka drobnych napraw bardzo pomogły by nam zmniejszyć znacznie coroczne wydatki na opał i zwiększyło by nasze bezpieczeństwo.
Bardzo zależy mi na tym by zapewnić dzieciom dobre warunki do życia. Oboje są zdolni, chcą rozwijać swoje pasje, a mnie na to nie stać. Jestem ich matką i to ja powinnam o nich zadbać. Jednak w tej sytuacji nie jestem w stanie. Byłam w wielu bankach - chciałam wziąć uczciwie kredyt i uczciwie go spłacać do końca życia. Jednak żaden bank nie chciał udzielić kredytu. Pożyczki firm które mi je oferowały warunki spłaty są nie do przyjęcia. Wyczerpałam wszystkie możliwości. Z trudem przychodzi mi proszenie o pomoc, ale codziennie się tego uczę. To kolejna lekcja...
Bardzo proszę o wpłaty, udostępnianie i przekazywanie dalej, za co będziemy ogromnie wdzięczni. Bardzo pomoże to i mnie i moim dzieciom.
Liczy się każda suma, każdy gest, który pomoże nam w uratowaniu naszego domu i zapewnieniu moim dzieciom odpowiednich warunków. Liczymy na Wasze gorące serca. Dziękujemy...
Kochani tak to wygląda.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!