anna kucharska
kochani prosze o pomoc dla mojej sasiadki ktora nie ma domu,nie ma za co zyc,nie ma na lekarstwa.zostawil ja maz,zabral wszystko nie miala pieniedzy na adwokata aby sie broniccale swoje zycie poswiecila na prace w domu.chce jej pomoc i zeby miala swoj wlasny kacik 20m kawalerke zeby zakonczylla godnie swoje zycie,bede bardzo wdzieczna i zobowiazana aby dorzucac sie dalej do zrzutek dla potrzebujacych.pani ta wie o zbiorce rozmawialam z nia i wyrazila zgode ze lzami w oczach i z niedowierzaniem.prosze pomozcie,



