
Pomoc dla mojego syna Szymona
Jestem mamą 13-letniego Szymona. Mój syn do niedawna prowadził normalne, aktywne życie – był wzorowym uczniem, trenował piłkę nożną od 4 roku życia i spełniał się na boisku. Wszystko zmieniło się nagle w październiku 2025 roku.
Październik 2025 – diagnoza
Jeszcze we wrześniu pojawiły się niewinne bóle głowy, osłabienie nóg, problemy z równowagą i oczopląs. Początkowo lekarze podejrzewali przemęczenie lub uraz po meczu, ale moja intuicja podpowiadała, że to coś poważniejszego.
13 października 2025 roku dowiedziałam się, że mój syn jest poważnie chory – ma złośliwy guz mózgu (medulloblastoma IV stopnia) o średnicy około 6 cm. Guz uciskał móżdżek i potylicę, a życie Szymona było zagrożone.
13 października mój syn został pilnie przetransportowany do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i następnego dnia przeszedł operację neurochirurgiczną. Lekarzom udało się usunąć większość guza, ale pojawiły się powikłania – mój syn był bardzo osłabiony, miał zaburzenia równowagi i podwójne widzenie.

Październik – listopad 2025 – początek chemioterapii
23 października rozpoczęliśmy chemioterapię. Mój syn często czuł się źle, jego wyniki krwi spadały, co wymagało stałego monitorowania. Każdy dzień był dla nas wyzwaniem – zarówno fizycznym, jak i emocjonalnym.
Styczeń 2026 – pogorszenie stanu i operacja ETV
Po trzecim cyklu chemioterapii stan mojego syna bardzo się pogorszył. Pojawiły się silne bóle brzucha, brak apetytu i wymioty. Wyniki krwi były bardzo złe, a każdy dzień był walką o jego siły.
14 stycznia wykonaliśmy rezonans magnetyczny, który wykazał wodogłowie (poszerzenie układu komorowego mózgu). Lekarze zdecydowali o pilnej endoskopowej wentrykulostomii dna III komory (ETV), aby odprowadzić nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego. Ze względu na bardzo niskie wyniki krwi zabieg został przesunięty o dwa tygodnie.
26 stycznia mój syn przeszedł operację. Na szczęście przebieg pooperacyjny był stabilny, choć każda ingerencja w głowie dziecka to ogromne ryzyko i stres dla rodziny.

Luty 2026 – radioterapia i leczenie wspomagające
Obecnie mój syn przechodzi 6-tygodniowy cykl radioterapii. Niestety bardzo źle znosi naświetlania – występują wymioty, bóle brzucha i osłabienie. Wymaga specjalistycznej diety lekkostrawnej, suplementów i leków wspomagających układ pokarmowy. Z uwagi na brak apetytu planowane jest założenie sondy do żołądka przez którą będzie podawany pokarm.

Po zakończeniu radioterapii planowana jest kolejna, długotrwała chemioterapia – leczenie podtrzymujące, które potrwa około 12 miesięcy.

Leczenie i wsparcie
Przed nami około 1,5 roku intensywnego leczenia – chemioterapia, radioterapia, rehabilitacja neurologiczna i regularne kontrole co 3 miesiące. Leczenie wiąże się z częstymi dojazdami do Warszawy (ok. 500 km od naszego domu), kosztami specjalistycznej diety, leków i rehabilitacji.
Mój syn wymaga stałej opieki i wsparcia – zarówno medycznego, jak i żywieniowego. Każda wpłata, udostępnienie i dobre słowo daje nam siłę, by przetrwać ten najtrudniejszy czas i walczyć o jego powrót do zdrowia i normalnego życia.
Proszę o Waszą pomoc – razem możemy dać mojemu synowi szansę na życie bez bólu i powrót do jego pasji, piłki nożnej.
Dominika – mama Szymona ❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Krzysiek
Trzymaj się. Będzie dobrze.
Renata
Trzymam kciuki i modlę się , przytulam mocno