Anna G
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wspierają zbiórkę Moriska🙂❤️

Morisek to 10 miesięczny odważny, rezolutny, ale i spokojny kotek.
Został członkiem naszej rodziny kilka miesięcy po tym jak odeszła nasza prawie 18 letnia kicia.
Zarzekałam się wtedy, że ona była ostatnią, bo te rozstania za bardzo bolą.
Jednak w naszym domu zrobiło się smutno, a dodatkowo nasza 13 letnia sunia Nessi popadła w depresję, po odejściu swojej przyjaciółki. Nessi nie chciała w ogóle wstawać i jeść.
Postanowiliśmy, że weźmiemy kociaka, ale zależało nam na łagodnym usposobieniu z uwagi na chorobę neurodegeneracyjną u córki.
Uzbieraliśmy fundusze i pojechaliśmy do hodowli po innego kociaka, jednak to Morisek do nas podszedł i zaczął się łasić, a wzięty na ręce przyjemnie mruczeć.
Nie mogliśmy postąpić inaczej, jak to z nim wrócić do domu. Śmieliśmy się wtedy, że to on wybrał nas. Byliśmy pewni, ze będzie z nami wiele lat.
Dbaliśmy o niego jak najlepiej potrafimy, a on okazał się takim kocim terapeutą.
Morisek to dla nas "Super kot", czasem chyba zapomina się, że jest kotem i zachowuje się jak pies :). Kochamy go, jest taki łagodny i uroczy, nigdy nawet nie wystawił pazurków.
Morisek wniósł do naszej rodziny wiele radości, jednak nie trwała ona długo.
W sobotę zauważyłam u niego niepokojące objawy, wzdęty brzuszek, dodatkowo stracił chęć na zabawę oraz mało jadł.
Zaczęłam czytać co może być przyczyną i przeraziłam się, z samego rana w panice pojechałam do kliniki dyżurującej. Na usg zauważono płyn.
Moje obawy potwierdziły się po dodatkowych badaniach. Choroba ta nieleczona jest śmiertelna i bardzo szybko postępuje.






Załamaliśmy się wtedy, przepłakałam cały dzień.
Nie wiedzieliśmy co robić, ale spojrzałam w jego cudowne oczka i wiedziałam, że nie możemy się poddać.
W między czasie zaczęłam szukać informacji i dowiedziałam się, że jest szansa dla Moriska, jednak całościowe leczenie jest bardzo kosztowne i nie jesteśmy w stanie sami tego udźwignąć przy chorobie córki. Nie rozumiem, czemu kolejny raz los nas tak doświadcza. W momencie, jak nasza rodzina zaczyna cieszyć się życiem , zaczyna być w miarę "normalnie" to wtedy zawsze dotyka nas pech.
Część ludzi mówi to tylko kot... i tak masz dużo wydatków z córką. Jednak dla nas to członek rodziny i przyjaciel, którego pokochaliśmy i powinniśmy o niego walczyć.
Prosimy osoby z wielki sercem, którym los naszych czworonożnych przyjaciół nie jest obojętny o wsparcie.
Nawet najdrobniejsza wpłata jest dla nas niezwykle cenna.
Z góry wszystkim darczyńcom dziękujemy.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wspierają zbiórkę Moriska🙂❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
UWAGA! PROSZĘ PRZECZYTAJ, NIE PEŁNOSPRAWNY PAN, ŻYJĄCY W SKRAJNEJ BIEDZIE STARA SIĘ URATOWAĆ SWOJEGO CHOREGO PSIEGO PRZYJACIELA. PAN ROBERT WOLI KUPIĆ ZWIERZAKOM JEDZENIE NIŻ DLA SIEBIE A TERAZ NIE MA NA LECZENIE SWOJEGO PUPILA. PROSZĘ O KAŻDĄ ZŁOTÓWKE NA RATOWANIE ZEUSA. https://zbieram.pl/x89f7gv
Anonimowy Darczyńca
BŁAGAM NA KOLANACH. Dziś SKOŃCZYŁY SIĘ NAM LEKI, NIE MAM ZA CO KUPIĆ KOLEJNYCH. PRZEZE MNIE UMRZE W MĘCZARNIACH, BŁAGAM O POMOC, BŁAGAM. NIE MAM NAWET NA JEDNĄ WIZYTĘ U WETERYNARZA. https://naszefutrzaki.eu/gdy-umiera-przyjaciel,476
Patrycja Wojciechowicz
2 dżemy, sok, gumki, skarpetki, ściereczki
Joanna Smalcerz
Deska z buraskiem... Trzymam mocno kciuki za zdrowie!!
Anonimowy Darczyńca
BŁAGAM NA KOLANACH. JUTRO KOŃCZĄ SIĘ NAM LEKI, NIE MAM ZA CO KUPIĆ KOTCE KOLEJNYCH. PRZEZE MNIE UMRZE, BŁAGAM O POMOC, BŁAGAM. NIE MAM NAWET NA JEDNĄ WIZYTĘ U WETERYNARZA. https://naszefutrzaki.eu/blagam-czy-ktos-nam-pomoze,474