

Szanowni Państwo.
Proszę o wsparcie abym mógł kontynuować rehabilitację i wrócić do sprawności.
Z całego serca dziękuję.
Mam na imię Leszek, mam 57 lat. Pracując ciężko przez 40 lat uszkodziłem sobie kręgosłup. W ubiegłym roku stan mojego zdrowia całkowicie się pogorszył. Miałem trudności z poruszaniem, prawa ręka również drętwiała i coraz trudniej było mi wykonywać podstawowe czynności zawodowe. Po upadku w miejscu publicznym zdecydowałem się na przeprowadzenie badań w wyniku czego pod koniec września ubiegłego roku przeszedłem operację na kręgosłup lędźwiowy. Przez pierwsze trzy miesiące dobrze się czułem, dość sprawnie się poruszałem. Niestety w lutym tego roku ponownie pogarszał się stan mojego zdrowia ponownie następowały objawy z przed pierwszej operacji. Wykonano mi szereg badań tomograficznych i dopiero porezonansie kręgosłupa szyjnego okazało się że jest konieczna i pilna operacja górnego odcinka kręgosłupa. Po konsultacji z lekarzem w szpitalu poinformowano żonę, że jest to bardzo niebezpieczna operacja, w wyniku której jak to określił lekarz gdy się nie powiedzie to żona będzie miała w domu "warzywo". Nawet pytał czy żona jest na to gotowa, jeśli operacja się nie powiedzie,to był dla nas szok. Zgodziliśmy się na to, gdyż i tak w krótkim czasie prawdopodobnie nastąpiłby u mnie częściowy lub całkowity paraliż. W tym momencie nie było wyboru więc w marcu przeszedłem operację kręgosłupa szyjnego. Niestety po operacji doszlo do porażenia czterokonczynowego. W obecnej chwili mam niesprawne nogi i jeżdżę na wózku inwalidzkim a także mam przykurcz obu rąk który pozbawia mnie praktycznie obsługi choćby mnie samego. Cało dobowo jestem obsługiwany przez żonę, która również jest osobą nie w pełni sprawną. Żona od dziecka ma problemy ze stawami biodrowymi więc opiekę nade mną również ma utrudnioną.. Po szpitalu przez około miesiąca miałem prywatną rehabilitację, którą dzięki pomocy mojej rodziny udało się nam załatwić. Niestety na dalszą prywatną rehabilitację nas nie stać, więc mój zakład pracy zaproponował pomoc i udało się nam załatwić wyjazd na turnus dwutygodniowy rehabilitacyjny w bydgoskim ośrodku. Koszty pobytu w tym profesjonalnym i wspaniałym ośrodku są dla mnie nie do pokonania. Koszt tego turnusu to wydatek 8000 tysięcy złotych i to na chwilę obecną pokrył zakład pracy z dojazdem z Krakowa i przyjazdem powrotnym z Bydgoszczy. No cóż na powtórny wyjazd na rehabilitację nie jest mnie stać a jest ona konieczna co najmniej do uzyskania przeze mnie w miarę możliwości sprawności i samodzielności w życiu codziennym oraz by nie obciążać swoją bezradnością również schorowanej żony. Bardzo proszę o pomoc, gdyż bardzo zależy mi na tym by być dalej sprawnym i czynnym człowiekiem tak jak byłem przez cztery dekady gdy ciężko pracowałem, żyłem dobrze i spokojnie wraz z żoną i dziećmi. Mam motywację by być sprawnym, gdyż mam czwórkę wspaniałych wnucząt i dla nich chcę dalej być super dziadkiem, który pobiegnie za piłka czy z wnuczkami pójdzie na spacer. Proszę mi pomóc a ja będę dozgonnie wdzięczny i z całego serca w swoim imieniu i żony już z góry dziękuję bardzo za pomoc.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.