
Witam Serdecznie
Postanowiłam założyć zrzutkę dla bliskiej mi osoby. Ciężko patrzy się jak przyjaciółka traci nadzieję na lepszy czas.
Ból powoli odbierał Magdzie normalność, radość z życia, pracę, oszczędności, nadzieję
Dlatego proszę was o pomoc dla niej!
Na wstępie napisze coś od siebie, a na zakończeniu będzie perspektywa Magdy- jej opis z czym się mierzy na co dzień.
Leczenie to jej jedyna szansa i nadzieja na powrót do normalności bez nieustannego bólu. Niestety wszystkie pieniądze, oszczędności zostały już wydane na operację, rehabilitację, setki badań, wizyty u najlepszych specjalistów i tak dalej..
Lekarze przez długi czas nie wiedzieli gdzie leży problem.. z czasem stan zdrowia nie pozwalał jej na pracę..
Przybliżę wam jej historię i osobę jaką jest Magda z mojej perspektywy
Wszystko zaczęło się gdy poznałyśmy się w pracy.
Była ona najbardziej pracowitą, ciepłą, zorganizowana kochaną żłobkowa ciocią jaką poznałam, kochała kontakt z dziećmi. Była ulubioną ciocia wielu dzieci i rodziców. Jednak w środku nie czuła się spełniona i zadowolona ze swojego życia osobistego.
Postanowiła rzucić dotychczasowe życie w toksycznym związku, uciekła z mieszkania partnera zostawiając za sobą przeszłość. Zaczęła nowe życie, w nowym miejscu, a na jej twarzy częściej było widać uśmiech. Rzuciła pracę w której co raz częściej panowała atmosfera mobbingu. Widać było że przeszła wewnętrzna przemiane i czuła się pewniejsza siebie. Z czasem znalazła wyrozumiałego i kochanego partnera. Widać było że jest w końcu szczęśliwa. Jej szczęście nie trwało długo..
Około rok temu zaczęły się u niej problemy zdrowotne. Nieustanny ból powoli okradał ją z dotychczasowego spokojnego, szczęśliwego życia. Ciągłe wizyty lekarskie, badania, nikt nie wiedział co się dzieje i co jest przyczyną bólu.
Zaczęły się pojawiać problemy z psychiką, z bezsennością. Znowu widzę na twarzy Magdy cierpienie tak jak te kilka lat temu gdy była nieszczęśliwa w toksycznym związku. Teraz jednak to cierpienie jest spowodowane przez silny nieustanny ból.
Na razie nadzieja jest w serii zabiegów- jeden kosztuje 2 tysiące. Chciałabym aby w końcu poczuła ulgę od cierpienia.
Magda od siebie napisała mi dokładny przebieg choroby.
Mam na imię Magda, mam 40 lat, mieszkam w Gdyni.
Moja historia walki z przewlekłym bólem rozpoczęła się w czerwcu zeszłego roku i trwa w zasadzie do dnia dziesiejszego. Rozpoczęło się od przewlekłego bólu głowy. O ile on ustąpił, to pojawił się bół pleców i szyi.
Przeszłam wiele badań (rezonanse, tomograf), wizyt lekarskich ( u neurologów, ortopedy, reumatologa), byłam również w poradni leczenia bólu jak również na kilku rehabilitacjach. Miałam też robioną blokadę kręgosłupa.
Wszystko to na nic, ponieważ nikt nie potrafił stwierdzić co mi dolega. Żadne leki przeciwbólowe, nawet te najsilniejsze nie dawały rady.
Finalnie zostałam skierowana na operację kręgosłupa szyjnego, w nadziei, że to mi pomoże.
Tak się jednak nie stało, ponieważ dwa tygodnie po operacji, bół rozprzestrzenił się na całe plecy.
I w zasadzie towarzyszy mi od 9 miesięcy nieprzerwanie.
Walka z bólem nie tylko zmusiła mnie do rezygnacji z pracy, jak również pozbawiła wszelkich oszczędności i nadziei, że kiedyś będzie lepiej. Jakby tego było mało stwierdzono u mnie kurczowy kręcz szyi, który objawia się mimowolnym ruchem głowy i niekontrolowanymi tikami oraz jesscze bardziej wzmaga ból i sztywność mięśni szyi i pleców.
Ta choroba sprawia, że w zasadzie nie wychodzę z domu, gdyż się po prostu wstydzę i boję cudzych spojrzeń. Miewam coraz częściej chwile załamania, często płaczę i krzyczę z bezsilności.
Obecnie biorę silne leki przeciwbólowe w dużych dawkach, które już teraz to wiem, nie dają spodziewanych rezultatów. Następnym krokiem będzie wstrzyknięcie toksyny botulinowej w bolące miejsca. Koszt tego zabiegu to około 2 tysiące złotych, co w mojej obecnej sytuacji finansowej właściwie pozbawia mnie szans na jego wykonanie. Jeśli zabieg się powiedzie, będę musiała go powtarzać co kwartał.
Dlatego jestem zmuszona prosić o pomoc. Bardzo dziękuję za wszelkie wsparcie mnie w tej bardzo trudnej sytuacji.
Magda
Magdzie ciężko było się przełamać i zgodzić się na tą zrzutkę ponieważ nigdy nie chciała prosić się o pomoc. Chciała też zebrać tylko 2 tys wierzę, że uda się zebrać więcej z waszą pomocą aby mogła działać u najlepszych specjalistów.
Wierzę że wróci do zdrowia i będzie jeszcze szczęśliwa! Magda również potrzebuje wsparcia psychologów, ponieważ jej psychika podupadła.
Chciałabym zobaczyć na jej twarzy radość jaką widziałam wcześniej..
Obecnie na jej twarzy widać cierpienie, smutek i zmęczenie ciągłą walką o zdrowie.
Każda najmniejsza wpłata przyczyni się do zebrania pieniędzy których ona teraz bardzo potrzebuje..
Będę wdzięczna za każdą wpłatę dla Magdy! ❤️❤️❤️
Wiktoria
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Mariola Machnica
Wszystkiego dobrego
Pszczółka
Dużo zdrówka, trzymamy kciuki żeby się udało🤗