
Hej, mam 23 lata synka w drodze i na tym sie kończy to co mam...
Nie mam nikogo poza moim aniołkiem w brzuszku i wiem że muszę dla niego walczyć o lepsze życie.
2 lata temu związałam się z cudownym mężczyzna, którego pokochałam nad życie. Miał trudny charakter a ja za wszelką cenę chciałam mu pomóc, każdego dnia przez całe 2 lata traciłam siebie. Wątpiłam w to kim jestem, czułam sie winna nawet temu że zbił szklankę bo JA źle ją położyłam.
Wierzyłam w jego miłość, nawet wtedy kiedy zamykał mnie w klatce bądź wystawiał za drzwi pół naga w środku zimy. Wiedziałam że na to zasłużyłam bo przecież nie zrobiłby tego bez powodu, prawda?
Często się tylko bronił, bo poczuł zagrożenie z mojej strony ale robił to chyba troszkę za mocno bo zwijałam się z bólu przez kilka koleinych dni. Bo przecież długopis rzucony na stół był na pewno wycelowany w niego ON musiał się bronić!
Dziś znowu leżę i ledwo przełykam ślinę ale to dlatego że ubzdurałam sobie krzywdę z jego strony i bez powodu krzyczałam błagając, żeby nie krzywdził naszego aniołka.
Mój synek jest już taki duży i zdrowy i już za 4 miesiące będę mogła go przytulić ale tak bardzo się boję...
Co jeśli za głośno zapłacze?
Nie mam nic, nie mam dokąd iść... Ale przysięgam że coś wyślę, nie dam skrzywdzić tej małej istotki.
Mam pracę, więc to jakiś plus prawda? Ale za to wykształcenie gimnazjalne, więc pensja kiepska...
Wiem, że nie jestem jedyna i wiem że być może według was na to nie zasługuje.
Ale proszę o pomoc, każdy gorsz się przyda bo bez niego trudnej o lepsze życie


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.