
Koszt operacji, pobytu w szpitalu i leczenia mojego przyjaciela, labradora Maksia , przerosły moje możliwości. Zwracam się o pomoc do dobrych ludzi, żeby móc opłacić rachunki kliniki weterynaryjnej.
W nocy z 27 na 28 grudnia Maksiu nagłe poczuł się bardzo źle. Miał wzdęty i bolesny brzuch, próbował wymiotować, nie mógł się położyć. Byłam pewna, że ktoś chciał go otruć, dlatego szybko ruszyliśmy do całodobowej kliniki weterynaryjnej. Na miejscu lekarze zrobili mu prześwietlenie, które pokazało skręt żołądka. Natychmiast wezwano chirurga, podano pyralginę i odbarczono, ponieważ żadną drogą nie mogło wydostać się z układu pokarmowego powietrze. Trafił natychmiast na stół, wycięto mu śledzionę i część martwego żołądka (w międzyczasie część żołądka już obumarła)
W klinice też dowiedziałam się, jakie będą koszty operacji, pobytu w szpitalu i dalszego leczenia. Bezradnie osunęłam się na krzesło. Nie mogłam jednak pozwolić mu umrzeć. Potwierdziłam, że za wszystko zapłacę, chociaż nie miałam bladego pojęcia, skąd wezmę tyle pieniędzy. Ktoś doradził mi, żebym zwróciła się o pomoc do dobrych ludzi.

Maksiu trafił do mojego domu w najtrudniejszym momencie mojego życia. Był moim lekiem na depresję, przyjacielem i rozrabiaką, dzięki któremu mogłam oderwać myśli od traumy, która mnie w tamtym czasie spotkała. Teraz ja chcę uratować mu życie i przywrócić beztroskę i radość w jego psim życiu.
Dlatego proszę ludzi o dobrym serduszku o pomoc i malutki grosik na spłatę rachunku kliniki. Dziękuję


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.