Cześć! Dawno się nie widzieliśmy! Dla tych co jeszcze mnie nie znają to jestem Ikarek, a 7 lat temu chorowałem na FIP i jako pierwszy taki malutki kotek w Polsce byłem leczony GS bo oprócz mnie był tylko jeden leczony wtedy- taki duży, wygrałem tę walkę!
Dołączyła do mnie trójka moich przyjaciół, też zachorowali na fip, wszyscy żyjemy sobie do dzisiaj jak tak wiecie, normalne zdrowe kotki, u nich obyło się bez komplikacji- u mnie niestety nie..
Mam jakieś 7 i pół roku a od kilku lat zmagam się z bliznami po walce, które fip zostawił w mojej głowie. Nie przeszkadzało mi to bardzo, nie potrafiłem jedynie skakać na wysokie półki jak reszta moich kocich przyjaciół, byłem większą ciapą niż oni, ale niestety wszystko do czasu..
U Ikarka te parę lat wstecz zdiagnozowano wady wrodzone, pokłosie tego że jego mama musiała być chora lub wyglodzona (nie wiemy, został odłowiony jako kotek który wymaga karmienia butelką, sam na wielkiej posesji) ale oprócz tego fip zostawił na nim olbrzymie brzemię- wodogłowie i jamistość rdzenia kręgowego.. Opis rezonansu nie pozostawiał złudzeń, nasz dobry czas kiedyś dobiegnie końca i jedyne co można to objawowo atakować chorobę, która atakuje jego. Dostawał więc sterydy, diuretyki, funkcjonował sobie tak przez ponad trzy lata i nie było widać po nim wcale choroby, która toczyła go od środka.

W słoneczne dni nie opuszczał woliery, gonił się z kotami, a wyciągnij wędkę to Ci pokaże kto jest najlepszym myśliwym w domu!:)
Niestety z dwa tygodnie temu nastąpiło drastyczne pogorszenie stanu mojego Ikarka, miewał ataki w których był sztywny i mniej kontaktowy, przestał chodzić..
Nasza Pani weterynarz skierowała nas na rezonans kontrolny na cito, znaleźliśmy szybko termin w Aleksandrowie Łódzkim a opis na drugi dzień, który dostaliśmy sprawił, że znowu stajemy przed murem który niewiadomo jak rozbić, by móc pójść dalej.
Znaczne pogorszenie względem poprzednich dwóch rezonansów, zaawansowane zalanie komor, płyn mózgowo rdzeniowy jest zblokowany, pomimo regresji obrzęku na drugim rezonansie- wrócił on znowu w rdzeniu kręgowym. Przez ucisk płynu mamy duży rozbój w układzie neurologicznym..


Stanęliśmy przed wyborem, albo eutanazja albo zwiększamy dawki leków, które mają zadziałać jak defibrylator i myślimy co dalej.
Ponieważ Ikar jest kosmitą, który od lat udowadnia, że nauka jest bez sensu i będzie myślał żołądkiem a nie mózgiem i dzięki temu całe te lata się trzymał tak świetnie podjęliśmy decyzję z lekarzem o ostatniej probie, oczywiście smaczki w ilości nielimitowanej dla tego kotka przy okazji..
Ikarek zaskoczył na leki, ataki ustały, je za ośmiu jak to na niego przystało, czucie w łapkach zostało zachowane, próbuje dreptać ale łapki są dalej za słabe żeby wstać i iść. Robimy sobie więc wycieczki nosząc go na rękach, bawimy się na leżąco, mamy zalecone ćwiczenia na nóżki żeby się nie zastały kiedy będzie już mógł wstać. A zdaje się, że będzie mógł.. ALE..
Dobiliśmy się do świetnej neurolog w Gdyni, prosząc o ratunek dla Ikara bo to co teraz robimy to jedynie opieka paliatywna bez dłuższych perspektyw.
Jedyną możliwością dla mojego przyjaciela jest przejście przez operacje, wszczepienie zastawki komorowo-otrzewnowej jak u ludzi w przypadkach leczenia wodogłowia.
Zastawka ta ma za zadanie odprowadzać płyn mózgowo rdzeniowy, który uciska na wszystko- do otrzewnej i tam zostaje on wchłonięty.
Nie mamy innych dróg, są tylko dwie, 5 maja możemy pojechać do Gdyni i zrobić zabieg, liczyć się pomyślnie uda się operacja a Ikar wróci do pełnej sprawności. Albo pozwolić mu odejść..
Tylko wiecie co, jak pozwolić odejść kotu z którym przeszło się tak wiele? Który tak wiele razy pokazał jak bardzo chce żyć. Którego lekarze skazali na śmierć kilkanaście już razy na samym początku jego życia, a on pokazał im, że się mylą. Jak odmówić mu ostatniej szansy, jaką ma?
Jak powiedzieć, że tym razem odpuszczamy i nie spróbujemy?
Ja nie umiem.
Zapisałam Ikara na zabieg, na który właśnie pożyczę ogromne pieniądze z nadzieją, że je zwrócę. I że tym- zwrócę życie Ikarowi takie, na jakie zasługuje.
Zwracam się do Was o pomoc bo kotów mam 7, z czego 4 po leczeniu fipa. Odkąd z domu tymczasowego te 7 lat temu przeszły u mnie na dom stały (no bo hej, jak tu oddać je po takiej batali i stworzeniu ogromnej więzi!) pomimo, że zarabiam bardzo mało to zawsze brałam wszystko na klatę i starałam się zapewnić im najlepszy dom jaki mogą sobie wymarzyć.
Są karmione barfem, chodzą regularnie do weterynarza, mają zabiegi stomatologiczne i wszystko czego by potrzebowały, mają dom, mają woliere, drapaki, kotostrady. Kiedy Ikar wymagał neurologa, rezonansów (a każdy kosztuje 2tysiace) zawsze wyciągałam spod ziemi i nigdy nie prosiłam o pomoc.. Ale koszt zabiegu sprawił, że ugięły mi się nogi..
W ciągu półtorej tygodnia wydałam już ponad 3 tysiące na zapewnienie mu stabilnego stanu, teraz nagle mam wydać z 15 tysięcy.. żeby ze stabilnego stanu mógł mieć stan „jak dawniej”..
Los znowu wystawia nam za jego życie potężny rachunek i mówi, że albo zapłacisz i może go zostawię z Tobą, albo zabieram go ze sobą.
Wiem, że mamy wielu wspaniałych przyjaciół w internecie. Wiem, że Ikar pomógł kiedyś wielu kotkom, które może teraz będą chciały pomóc jemu. Wiem, że ludzie potrafią się zjednoczyć, że ich serca potrafią być większe niż sobie to wyobrażamy. Dlatego jestem. Dlatego przychodzę do Was, ja- Klaudia, razem z moim ukochanym Ikarem prosząc o szansę.
Z góry bardzo Wam wszystkim dziękuję, będę dawać znać na bieżąco!

A tak ćwiczymy :)







Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Gosia
❤️❤️
Małgorzata
Zdrowia Ikarku 🩷
Ola R
Trzymaj się Ikarek 🩷
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się Ikarku!❤️
Patrycja
Trzymajcie się ❤️