
Kochani! Nasza Kochana kotka prosi dobre serducha o pomoc w dalszej jej diagnozie i leczeniu, które trwa juz bardzo długo.. 🙏❤️
Roczną Tekile adoptowaliśmy ze schroniska. Była bardzo chuda i ważyła wtedy zaledwie 2kg, czuliśmy, że potrzebuje pomocy.. Po wizycie u naszego weterynarza szybko dostaliśmy informację, że na cito musimy wykonać zabieg ponownej w jej życiu sterylizacji.. ponieważ nikt nie wie jak do tego doszło, ale była "częściowo" wysterylizowana i dalej płodna.. ktoś wcześniej nieudolnie nie wiadomo co miał na myśli robiąc jej zabieg.. Niestety odrazu też dostaliśmy diagnozę o zapaleniu płuc i już wtedy zaczęliśmy długą ciężką walkę o kotki zdrowie..

Dalej nie było wcale łatwo.. w krótkim czasie po kolei od zabiegu: długie leczenie zapalenia płuc, grzybica, swierzb, giardia, tokzoplazmoza, problemy z moczem, wiecznie zatkany nos i katar, duszności a do tego Tekilka okazało się ma również ataki padaczki.. Szybko zrobiliśmy rezonans głowy, robiliśmy co możemy żeby zdiagnozować i pomóc naszej kotce..
Żeby tego wszystkiego było mało na jednej z kontroli, pani weterynarz przy badaniu usg zauważyła wodę w brzuchu 😔 pobranie płynu, badanie krwi, anemia, wielki niedobór wit B12 i ta straszna diagnoza której tak się obawialiśmy: wirusowe zapalenie otrzewnej, czyli koci koronawirus - FIP w postaci mokrej..

Rok 2024 był rokiem niespokojnym i cieżkim w wielkiej walce o życie Tekilki , którą na szczęście jak do tej pory wygrywamy! Nasza dzielna Kruszynka wojowniczka pokonuje te ciężkie choroby, lecz czasami miewamy dni w strachu przy kolejnych atakach padaczki.. Nas niestety pomimo licznej pomocy pochłonęły długi, które gdzieś tam ciągną się za nami. Leczenie jest długie i kosztowne, a wizyty u weterynarza nie są nawet do zliczenia. Dlatego prosimy jeszcze raz Was o pomoc i wsparcie na dalsze leczenie i diagnostykę naszej kotki.. 🙏🫶

Tekilka dostaje na stałe leki na padaczkę dwa razy dziennie, niedawno leczyliśmy ją na toksoplazmoze. Najgorsze myślimy i mamy nadzieję za nami ❤️🩹 Niestety po licznych przebytych chorobach zmagamy się teraz z konsekwencjami.. Po miesięcznej kuracji na toksoplazmoze silnym antybiotykiem wyniszczającym układ pokarmowy, mamy teraz wielki problem z podawaniem kotce pokarmu. Klindamycyna wyrządziła w przełyku ostry stan zapalny, który już bardzo długo się utrzymuje i na który również Tekila dostawała lek. Do tego powiększone węzły chłonne, śledziona.. Suchej nie podajemy, a mokrą karmę musi mieć specjalną, najlepiej "papkę" zblendowaną by mogła sobie ją "wychlipać" bo inaczej się dławi i dusi gdy spożywa większe kawałki jedzenia. Musimy z tej przyczyny wykonać kotce gastroskopie plus wszyskie badania wskazane przed, podejrzewają zabieg a to już w granicach potrzebnych 2 tysięcy złotych. W najbliższym czasie powinniśmy wykonać kolejne badanie na tokcoplazmoze i możliwe kolejny rezonans głowy (koszt 1600 zl) w celu dalszej diagnozy.
Dlatego Kochani prosimy Was o dalszą pomoc w ratowaniu naszego Kochanego kociego serduszka Tekili 🙏❤️


Tutaj na zdjęciach Tekilka ze swoim psim bratem i kompanem, który nieraz uratował ją dając nam znak, że ma właśnie ataki padaczki. Hienek bo tak ma na imię piesiu, sam został znaleziony w lesie w górach i przygarnięty przez nas 🐕 Nasza kochana znajdka 🤎 Oprócz psa Tekilka ma jeszcze trzech kocich adoptowanych towarzyszy 🐈🤍🩶🖤
Za każdą nawet najmniejszą kwotę ślicznie dziękujemy w imieniu Tekili i jestesmy bardzo bardzo wdzieczni ❤️🙏
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
krzychu
powodzenia!!!