Arletta Kubicka
Dziękuję za wpłatę!

Lesia ma 39 lat, jest matką dwóch synów, Rodiona i Timura. Spotkałyśmy się w Rzeszowie, dokąd Lesia przyjechała uciekajac przed wojną. W grudniu 2021 w Ukrainie w Krzywym Rogu rozpoczęła leczenie nowotworu piersi, które przerwała wojna. Od marca do lipca była w Polsce, po chemioterapii przeszła operację wycięcia guza. Wróciła do Ukrainy, ponieważ został tam jej mąż, który nie mógł wyjechać, a Lesia z powodów zdrowotnych nie mogła podjąć żadnej pracy w Polsce. Obecnie czeka ją kolejna operacja, która niestety jest odpłatna. Ponieważ nowotwór był hormonozależny lekarze zalecają usunięcie jajników. Ten zabieg nie jest refundowany. Wiele osób z rodziny Lesi zmarło na chorobę nowotworową, m.in. jej rodzice. Świat Lesi i jej rodziny został zdewastowany przez wojnę. Nie pozwólmy, by choroba zniszczyła go do reszty. Bardzo współczuję jej rodzinie, wiem też jak to jest starcić matkę w młodym wieku - moja mama zmarła na raka piersi gdy miala 44 lata. Chcę pomóc Lesi uchronić dzieci przed taką stratą i bólem, którego ja doświadczyłam. Przyjaciele Lesi zbierają pieniądze w Ukrainie, a ja zbieram dla Niej w Polsce.
Dziękuję za wpłatę!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!