Zbiórka Na wyjazd w nie pewne... - zdjęcie główne

Na wyjazd w nie pewne...

5 zł  z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba
Wpłać terazUdostępnij
 
Grzegorz Fryder - awatar

Grzegorz Fryder

Organizator zbiórki


                           💕👣💕

Chciałabym dożyć 70 lat. Złapać cię za rękę i powiedzieć... Udało nam się...

Zwracam się do was kochani o pomoc. To od was będzie też zależeć, czy da się sfinansować moja podróż po Polsce i nie tylko w poszukiwaniu i poznaniu swojej biologicznej rodziny. 

💕Nigdy nie jest za późno 💕  

💕Ciekawość jest silniejsza💕

 Mam 32 lata jestem szczęśliwą mamą. Jestem dzieckiem adoptowanym wiedziałam od samego początku od rodziców adopcyjnych że jestem z domu dziecka. Po latach odważyłam się poszukać mamy biologicznej. Poszukałam swoich danych z sprzed adopcji. Miałam mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Gdy ruszyłam dalej ze śledztwem wszystko poszło lawinowo. Okazało się że urodziło mnie dziecko, moja mama miała 15 lat gdy przyszłam na świat. Sama pochodziła z wielodzietnej rodziny gdzie ich było dziesięciu. Moje pytania znikły, już nic więcej nie chciałam wiedzieć. Odpuściłam na parę dni ale nadal mnie to dręczyło. Usiadłam i zaczął na nowo szukać. Okazało się że zabrano mnie z ulicy przez opiekę społeczną w biały dzień wyciągnięta z wózka. Trafiłam do domu dziecka z siostrą o rok młodsza. Okazało się że mama lubiła towarzystwo męskie. Co rok to prorok. Mama z siostrami przychodziła do domu dziecka nas jeszcze odwiedzać zanim nas zabrano. Potem nas wzięto do adopcji zmieniono imię i nazwisko i kontakt się urwał. Ciotki jeszcze próbowały nas szukać z babcią ich mamą.  A mama poszła w świat i okazało, się że jeszcze, jest dwóch braci. Cieszyłam się że jest nas więcej że się poznamy. Chyba każdy marzy o starszym bracie lub młodszym bracie. Ja ich miałam a tu się okazało że jeden z nich nie żyje przykra wiadomość młody chłopak całe życie przed nim i teraz koło obwiniać siebie że za późno zaczęłam szukać czy oni nie wiedzieli o nas. Coś pękło teraz co pojadę mu tylko świeczkę zapalić następną bliska osobę zabrał mi Bóg o taki koniec mi nie chodziło. Okazało się że ciocie i wujkowie oprócz mamy😢 chcą utrzymywać kontakt i cieszą się że ich odszukalysmy były emocje łzy. Zapraszają dzwonią pytaja. Tak planujemy ale jeden wyjazd to koszt paliwa 300 i drugi samochód 300 plus nocleg żeby też w mieście rodzinnych dokumenty powyciągać. Od szpitala po kościoły, urząd SC i nie daj Boże archiwum. Chciałabym się spotkać z każdym jak wyglądają jak życie sobie każdy poukładał czy jeszcze inne historie. Województwo Zachodniopomorskie miasta w których mieszkają też dzielą kilometry. A 7 osób odnalezionych plus ich dzieci, co nie które pełnoletnie. Chciałabym każdego widzieć, usiąść pogadać popatrzeć co nas łączy. Jechać na dwa trzy dni myślę że wystarczy i iskierka nadziei że spełni się moje życzenie. Jeszcze województwo Dolnośląskie też dzieli nas 300 km. Ciocie które nie poradziły sobie z tamtą sytuacja opuściły kraj, ale też nie mogą się doczekać spotkani. Jeśli uda się zebrać na podróż, dodam zdjęcia i zgodzę się na wywiad o tym co nas spotkało. 💕Powodzenia 💕 Dziękuję💕


5 zł  z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba
Wpłać terazUdostępnij
 
Grzegorz Fryder - awatar

Grzegorz Fryder

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Add alt here
Dołącz do listy

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl