
Witam serdecznie,tak bardzo potrzebuje pomocy.Zwracam się do osób,które mogą albo chcą mi pomóc.Jestem na emeryturze,myślałam,że doczekam się spokojnej starości.Wstyd mi prosić o jakąkolwiek pomoc,ale sytuacja mnie zmusza.Bardzo młodo zostałam wdowa z trójką dzieci i wszystkie obowiązki i kłopoty dnia codziennego,spadły na mnie.Uwazalam,że jestem silna kobieta,ale teraz,moja siła to prośbą o pomoc finansową.Zadluzylam się w bankach,bo chciałam pomoc.Ale moja pomoc potraktowano jako prezent.Dzis mam kłopoty ze zdrowiem a i moje mieszkanie jest zagrożone licytacja.Banki są bezlitosne,żądają spłaty a ja ile mogę z emerytury place.Boje się,że zostanę na ulicy,czy tak ma wyglądać moje ostateczne życie.Ta sytuacja spowodowała u mnie nerwicę,nie śpię po nocach i myślę co jutro będzie.Czy każda wpłata mi pomoże.Tak w wiarę w ludzi.Nadmienie,że moje dzieci mają swoje rodziny,ale i tak ile mogą mi pomagają,ale to nie starcza.Sami mieszkają na wynajętych mieszkaniach,bo nie było mnie stać na pomoc w kupnie mieszkania dla nich.
Bardzo proszę o zaznania spokoju,pozbycia się strachu.Moze wtedy będę mogła spokojnie przeżyć pozostałe lata .
Z góry dziękuję za jakiekolwiek wsparcie.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!