Arisu Gasai
Z powodów osobistych nie zamieszczałam aktualizacji dotyczących tranzycji, za co serdecznie przepraszam.
16 Maja z zebranych funduszy dokonałam zakupów do domu. Niestety, z powodu kryzysu budżetowego musiałam wspomóc mamę finansowo, aby mogła przeprowadzić badania dla Aleksa, które były niezbędne do odnowienia jego orzeczenia o niepełnosprawności. Z tego powodu wspomogłam mamę finansowo). Cała zebrana kwota została przeznaczona na artykuły pierwszej potrzeby, takie jak żywność, woda oraz niezbędne środki higieny osobistej. Dodatkowo minimalną część funduszy wykorzystałam na wykupienie leków przeciwbólowych (Matrifen 75 ug/h), które obie musimy przyjmować na stałe. Dzięki temu udało nam się zaopatrzyć w 4 opakowania leku (2 opakowania na jedną osobę), dzięki czemu starczą nam na 30 dni, ponieważ jeden plaster działa przez 3 dni.
8 Sierpnia zrobiłam potrzebne badania Do rozpoczęcia HRT, czekałabym dłużej, gdyby nie Dr Paweł Denisiuk, który pomógł mi zrealizować badania o 65% taniej, dzięki czemu zamiast zapłacić 176,61 zł,, wydałam tylko 62 zł. 🖤
Dr Marzęda wraca jutro z urlopu i poinformowała mnie, iż możemy się umówić na telefoniczne spotkanie w celu omówienia wyników i indywidualnego zaplanowania HRT.
Zbiórka niestety musi być dalej aktywna, ponieważ nie wiem, czy mama będzie mogła tak mocno naruszyć budżetu rodzinnego (którego prawie nie ma) by wykupić mi hormony, tym bardziej iż nie obecnie nawet nie mamy na jeden lek stały który przyjmuje, czyli Brintellix. 😰
Dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc, dziękuję za wszystkie udostępnienia zbiórki oraz ogromnie dziękuję każdemu darczyńcy za każdą złotówkę – nie spodziewałam się, że uzbieram nawet 20 zł, a co dopiero taką kwotę. 🖤
Jest mi okropnie wstyd, że muszę prosić o pieniądze, że nie mogę sama na siebie zarobić i nie mam wyboru, jak tylko prosić o nie mojego oprawce przemocy psychicznej i wysłuchiwać krzyków na mnie, że jestem taka bezwartościowa, nieproduktywna, bez znaczenia dla innych ludzi, jak i własnego kraju. Założenie zbiórki to była ostatnia opcja na mojej desperackiej liście, do której dotarłam już ponad 2 lata temu – zwlekałam z założeniem zbiórki, ponieważ w dzieciństwie uczono mnie 'Nigdy nie proś obcych o cokolwiek, nie zawstydzaj nas' 'nigdy nie mów o swoich problemach i o tym, że nie masz na jedzenie! Tak samo nigdy nie mów innym o problemach w domu, nigdy nie mów przy nauczycielach_lkach, że jesteś głodna!', itd., itp. Jest mi po prostu trudno oduczyć się tego samej, nie mam nikogo, z kim mogłabym to przepracować… tak naprawdę to ja nie mam żadnej osoby, na którą mogę liczyć w moim życiu.