Zbiórka Max - leczenie wychudzonego psa - miniaturka zdjęcia

Max - leczenie wychudzonego psa

Zbiórka Max - leczenie wychudzonego psa - zdjęcie główne

Max - leczenie wychudzonego psa

410 zł z 2 000 zł (Cel)
Wpłaciło 13 osób
Wpłać teraz
 

15 maja społeczni inspektorzy ds. ochrony zwierząt Fundacji Mam Pomysł wyruszyli na pomoc Maxowi aż do powiatu bolesławieckiego. Zgłaszający poprosili o pomoc nas, więc nie zastanawiając się długo, pojechaliśmy.

Na miejscu stwierdzono obecność 2 koni, a także 5 psów. Jeden z psów mieszka na zewnątrz, 3 w domu. Max podczas interwencji przebywał w komórce z psem, który teoretycznie był tam utrzymywany na chwilę.

Kondycja i stan zdrowotny zwierząt, oprócz Maxa, nie wymagały radykalnych kroków,więc wydano zalecenia poprawy warunków. 

W kwestii Maxa nie mogliśmy podjąć innej decyzji, właścicielka ochoczo zrzekła się psa. Tłumaczyła jego stan tym, że go przygarnęła i został tam wyrzucony. Mimo to, nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania, o czym pouczono właścicielkę. 

Max ma dosłownie gnijące prawe ucho. Daleko posunięta infekcja sprawiła, że sączy się z niego cuchnąca wydzielina, jest czerwone i bolesne. Dodatkowo pies jest wychudzony, ważył w dniu odbioru 10,5 kg. Może nie widać, ale wszystko ukryło się pod długą sierścią... Smród psa był nie do opisania. 

Pies został przetransportowany do lecznicy Centrum Zdrowia Małych Zwierząt w Świdnicy, gdzie pobrano mu krew na badania, zalecono odkarmienie psa i wykąpanie go. W następnych dniach zaplanowano: pobranie próbki kału na szczegółowe badania, pobranie wymazu z ucha celem określenia, czy mamy do czynienia z infekcją bakteryjną i dostosowanie leczenia do potrzeb psa. 

Psa umieszczono w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Świdnicy, na koszt Fundacji Mam Pomysł. Dalsze kroki wobec opiekunki zwierząt będą zależne od dostosowania do wydanych na podstawie Ustawy o ochronie zwierząt zaleceń, a także wyników badań Maxa – czy to choroba doprowadziła do takiego wychudzenia, czy właściciel. Pomijając kwestię nieleczonego ucha...

Rokowania co do okresu rekonwalescencji psa są ostrożne, mamy nadzieję, że kilka tygodni wystarczy, by Max powrócił do formy. Na dzień dzisiejszy wiemy, że jest psem przyjaźnie nastawionym do ludzi, spragnionym kontaktu z nimi. Nie lubi kotów – gania je. Mimo takich przeżyć jest pogodnym, radosnym psem. Będzie do adopcji po wyleczeniu.

Zbiórka ma na celu pokrycie kosztów opieki weterynaryjnej, badania krwi to 120 zł,wymaz 70 zł, badanie kału 60 zł. To daje nam łącznie 250 zł, a jeszcze podawane codziennie leki, antybiotyk, zabiegi, które będzie musiał przejść przez kilka tygodni pochłoną sporą sumę, późniejsze szczepienie, odrobaczenie, odpchlenie, chipowanie, kastrację - mamy nadzieję, że zmieścimy się w zbieranej kwocie 2000 zł. 

Max musi też dobrze zjeść. 

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online
410 zł z 2 000 zł (Cel)
Wpłaciło 13 osób
Wpłać teraz
 

Wpłaty: 13

Orion - awatar
Orion
50
Barbara - awatar
Barbara
20
Kinia - awatar
Kinia
50
Anna - awatar
Anna
10
Adaa - awatar
Adaa
50
Małgorzata - awatar
Małgorzata
40
Patrycja - awatar
Patrycja
5
Paulina Wójcik - awatar
Paulina Wójcik
20
Doris - awatar
Doris
10
Anna Kupczyk - awatar
Anna Kupczyk
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij