
Kochani, zwracam się do Was z Teysy o pomoc 😥
Poniżej opis :
W lipcu zeszłego roku będąc na paznokciach u mojej manicurzystki powiedziała mi że wzięła psa od koleżanki ponieważ ona jej nie chciała. Okazało się że Teysy została kupiona bez zgody właściciela mieszkania w którym mieszkała dziewczyna i kiedy właściciel dowiedział się że kupiła psa chciał ją wyrzucić. Dlatego oddała sunie do innej dziewczyny która też miała buldoga, pobyła u niej chwilę i ona oddała ją do mojej manicurzystki twierdząc że psy nie mogą się dogadać. Manicurzystka również miała ją miesiąc i stwierdziła że nie chce ponieważ pies jest niczego nie nauczony , brudzi , wymiotuje , ciągle szczekają razem z jej psem i ona nie chce 😏🤦🏻♀️ Zgodziłam się ją wziąć i poszukać jej dobrego domu mimo iż sama już miałam dwa psy. Po zabraniu jej do mojego domu zaczęłam uczyć ją czystości, wychodziłam na spacery co 3 h i dawałam smakołyki za każdym załatwieniem potrzeby na dworzu. Mimo takiej nauki Teysy nadal sika mi w mieszkaniu a minęło juz 5 miesięcy takiej pracy. Wspomnę że nadal wychodzi na dwór co 3-4h a mimo to w między czasie potrafi i tak załatwić się w domu. Zaczęłam ją kenelować , bardzo jej się to spodobało i lubi tam sobie wchodzić lecz również sika nie tylko na podłogę ale również do swojego posłania jak i do posłania moich dwóch pozostałych psów. Kolejnym jej problemem kiedy ja wzięłam było jej olbrzymie wychudzenie gdyż co nie zjadła to ulewała więc praktycznie każdy zjedzony posiłek na przestrzeni czasu ciągłego ulewania dosłownie co chwilę lądował na podłodze lub na łóżku moim i dzieci , poprostu wszędzie. Ponieważ pracowałam wiele lat temu w weterynarii zwróciłam się do mojego byłego szefa który jest psim gastrologiem o pomoc. Zrobiliśmy badania krwi i kału , odrobaczyliśmy ją , najpierw jej gotowałam aby wyciszyć jelita następnie przeszliśmy na karmę gastrointestinal i podaliśmy leki przeciw refluksowi. Sytuacja tylko na chwilę się poprawiła. Jest sugestia częściowej atonii przełyku i raczej sytuacja nie ulegnie poprawie z tego powodu , należy jeszcze wykonać jej gastroskopie, USG , korektę podniebienia .W między czasie wysterylizowałam ją i usunęłam tłuszczaka którego miała na głowie. Przez te 5 mc robiłam wszystko aby u mnie czuła się dobrze i miała wszystko bo bardzo mi przykro że każdy ją wyrzucał lecz teraz wiem dlaczego 😞 Niestety jak się okazuje ja też nie daję rady mimo szczerej chęci pomocy jej i włożonej już sporej sumy w jej leczenie. Teysy przytyła i jej wygląd zdecydowanie się poprawił natomiast nie daję już rady z tym iż ciągle mam nasikane i nakupciane pod oknem i w tym wszystkim taplają się zasłony które ciągle muszę prać , kocyki i posłania jej i pozostałych psów które wiecznie są w moczu i kale oraz jej wymiotach i również co 2 dzień są prane . Wymieniłam nawet kanapę bo też mi zasikała i zarzygała a pranie jej nie pomogło . Podłoga juz nabrała purchli od tych sików , mieszkanie śmierdzi sikami mimo ciagłego zmywania podłogi , kapy na łózkach i podłoga w całym mieszkaniu jest ciągle w wymiotach ,każde jej wyjście na dwór to poszukiwanie kup innych psów do zjedzenia ( podawałam preparaty aby pies nie jadł niestety z żadnym skutkiem ) , ona skupia się na spacerze w większości tylko na zjadaniu kup którymi potem też oczywiście wymiotuje 😥 Naprawdę nie mam już siły 😥 moje mieszkanie jest wynajęte nie mogę pozwolić aby doprowadzić je do ruiny , jestem sama z moimi dwoma synami i jeszcze dwoma pieskami. Jest mi bardzo Ciężko finansowo, nie stać mnie już na dalszą diagnostykę , pomoc behawiorysty i leczenie plus operacje na nosek dla Teysy. Na leczenie jej do tej pory wzięłam kredyt który spłacam ale nie mogę się już zadłużać .Proszę pomóżcie mi zebrać pieniążki na pomoc dla niej aby nie musiała już szukać kolejnego domu 😓
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!