
Rak płuca z licznymi przerzutami do mózgu i kości. Walczę o życie.

Witaj
Jeśli czytasz te słowa, to znaczy, że masz wielkie serce i nie przechodzisz obojętnie obok ludzkiego cierpienia.
Dziś proszę Cię o pomoc – o szansę na życie.
Mam na imię Paweł, mam 46 lat i walczę o życie, bo mam dla kogo żyć. Mam żonę i dwóch wspaniałych, dorastających synów, którzy mnie potrzebują, a ja pragnę być przy nich. Jeszcze niedawno prowadziłem zwyczajne życie – pracowałem, miałem plany i marzenia, a moją największą radością była rodzina.

W styczniu 2026 roku trafiłem do szpitala z powodu nagłych objawów neurologicznych – osłabienia lewej strony ciała i silnych bólów głowy. Badania wykonane pokazały coś, czego nikt nie chce usłyszeć.
ROZSIANY PROCES NOWOTWOROWY.
Rezonans głowy wykazał mnogie przerzuty do mózgu. Tomografia klatki piersiowej ujawniła guz prawego płuca z przerzutami do drugiego płuca oraz do węzłów chłonnych. Zmiany pojawiły się także w kościach biodrowych, a lekarze podejrzewają ogniska w wątrobie.
Rozpoznanie było jednoznaczne:
Gruczolakorak płuca – stadium IVB.

Przeszedłem radioterapię mózgu. Było to leczenie paliatywne, mające zahamować rozwój zmian w ośrodkowym układzie nerwowym. Niestety nadal zmagam się z bólami głowy i skutkami choroby.
Dalsze badania molekularne przyniosły kolejną bardzo ważną informację – wykryto u mnie aktywującą mutację EGFR (insercja w eksonie 20). To rzadka i agresywna postać raka płuca, która wymaga nowoczesnego leczenia celowanego.
I właśnie tutaj pojawił się największy dramat.
Terapia ukierunkowana na tę mutację nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Immunoterapia - to właśnie ona daje realną szansę na zahamowanie choroby, gdyż jest celowana w mutację, którą posiadam. Standardowa chemioterapia w moim przypadku ma znacznie mniejszą skuteczność.
Niestety są to bardzo kosztowne terapie.
Koszty leczenia, badań, leków, konsultacji specjalistycznych oraz dojazdów do ośrodków onkologicznych są ogromne – to kwoty, których sami nigdy nie będziemy w stanie udźwignąć.
Dodatkowo choroba odebrała mi możliwość pracy zawodowej. Z dnia na dzień zostałem bez możliwości zarobkowania, a jednocześnie koszty leczenia rosną z każdym miesiącem.
Najbardziej boli świadomość, że gdzieś istnieje leczenie, które może zatrzymać chorobę… ale bez pomocy innych nie będę miał do niego dostępu.
Dlatego z ogromną pokorą proszę o pomoc.
Każda wpłata to dla mnie czas – czas na życie, czas z moją rodziną i z moimi dziećmi.
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, proszę udostępnij moją historię dalej. Być może właśnie Twoje udostępnienie pozwoli dotrzeć do osób, które będą mogły pomóc.
Możesz mnie także wesprzeć przekazując 1,5% podatku:
KRS: 0000581036
Cel szczegółowy: Paweł Galara
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, każdą wpłatę, każde udostępnienie i dobre słowo.
Paweł
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
JB
Panie Pawle życzą powrotu do codzienności
Mie Tek
Powodzenia!!! Nie daj się dziadowi 💪
Darek
Dasz radę ! Bo kto jak nie Ty ? Wszyscy jesteśmy tu dla Ciebie ! Walcz!
Paweł Galara - Organizator zbiórki
Dziękuję z całego serca 🙏 Takie słowa naprawdę dają mi siłę do walki.
Mateusz Kapusta
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam
FrugoSaszka
Wierzę że wyjdzie Pan z tego 💪🏻