Witaj,
Mam na imię Karol, mam 59 lat i od początku 2026 roku walczę z glejakiem wielopostaciowym IV stopnia IDH. Nie jest łatwo prosić o pomoc, ale wiem, że to moja jedyna nadzieja.
Jeszcze niedawno moje życie było zwyczajne. Miałem marzenia, plany i rzeczy, które dawały mi ogromną radość. Jedną z nich są konie – moja największa pasja. Przy nich zawsze czułem spokój i wolność. Każda chwila spędzona w stajni była dla mnie momentem, w którym mogłem po prostu oddychać pełną piersią i cieszyć się życiem.
Niestety wszystko zmieniło się w jednej chwili. Diagnoza, którą usłyszałem, była jak cios – glejak. Nowotwór mózgu, który nagle odebrał mi poczucie bezpieczeństwa i postawił przede mną najtrudniejszą walkę w życiu.
Od tamtej chwili codzienność wygląda zupełnie inaczej. Zamiast planów na przyszłość są wizyty w szpitalach, badania, leczenie i ogromny strach o to, co będzie dalej. To choroba, która nie daje łatwych odpowiedzi i wymaga bardzo trudnego, kosztownego leczenia.
2 lutego 2026 z pomocą rodziny dostałem się na Oddział Neurochirurgii w Gdańsku, gdzie lekarz usunął guz i zaklipsował tętniaka, o którym wcześniej nie wiedziałem. Niestety jest też jeszcze drugi guz w czwartej komorze mózgu. W tej chwili czekam na radio- i chemioterapię. Niestety leczenie w Polsce na tym się kończy. Glejak to bardzo agresywny guz mózgu, który najczęściej powraca, a jego wznowa może nastąpić szybko i w miejscu nieoperacyjnym.
Mimo tego wszystkiego bardzo chcę walczyć. Chcę żyć. Chcę mieć szansę na przyszłość, na spełnianie marzeń i na powrót do rzeczy, które kocham – do zwykłych chwil, które kiedyś wydawały się tak oczywiste. Marzę o tym, żeby jeszcze kiedyś poczuć ten spokój. Chciałbym jeszcze choć chwilę być obecny w życiu mojej wnusi Laurki.
Dlatego proszę Was o pomoc. Sam nie jestem w stanie udźwignąć kosztów leczenia. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo to dla mnie ogromna nadzieja i krok bliżej do walki o zdrowie.
Z całego serca dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się mnie wesprzeć. Dzięki Wam mam szansę dalej walczyć i wierzyć, że ta historia może mieć jeszcze dobre zakończenie.

Ciągle szukamy innych form leczenia i badań klinicznych w Polsce oraz poza granicami kraju. Konsultujemy się prywatnie z najlepszymi specjalistami, współpracujemy z lekarzami medycyny naturalnej, ściągamy z krajów UE naturalne, nierefundowane leki, które mają dodatkowo wesprzeć mój układ immunologiczny i spowolnić rozwój komórek nowotworowych. Dlatego każda wpłata i udostępnienie to szansa na lepsze jutro.
Przede wszystkim celem zbiórki jest immunoterapia w Niemczech, która aktywuje układ odpornościowy do walki z nowotworem. Jedynie tak można powstrzymać tę chorobę. Konsultacje za granicą i nierefundowane leki to bardzo duży koszt, którego nawet przy pomocy rodziny nie jesteśmy w stanie udźwignąć.
Każda z tych prób to kolejny dzień z rodziną. Kolejna historia, którą mogę przeżyć z moimi bliskimi. Kolejny moment, w którym mogę być po prostu – dziadkiem, tatą i mężem.
Dziękuję za każdy drobny gest dobroci, i jestem ogromnie wdzięczny, że jesteś tu ze mną.
Karol
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Izabela
Lauro ukochaj swojego dziadzia od nas !
Mikołaj
na tym świecie nie ma ani nic do stracenia , ani nic do zyskania . Patrząc od strony materializmu , z niczym przychodzimy i z niczym odejdziemy …. A jednak warto żyć , doświadczać pełni życia, więc chłopie wstawaj z tego łóżka, dasz radę !!
Edit
Dużo zdrówka!
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj sie Karol jesteśmy z Tobą całym sercem