Zbiórka Elektrostymulacje&rehabilitacja - miniaturka zdjęcia

Elektrostymulacje&rehabilitacja

Patrycja Purska - awatar

Patrycja Purska

Organizator zbiórki

Cześć.
Mam na imię Patrycja, mam 23 lata  i potrzebuję pomocy dla mojego taty - Wiesława Purskiego.
16go Marca 2018 roku mój tata dostał drugiego zawału i nagłego zatrzymania krążenia. Reanimacja trwała 50 minut w skutek czego jego mózg został silnie niedotleniony. Świadomość i pamięć ucierpiały na tym bardzo.
Od tego czasu minęło kilka miesięcy, a mój tato nauczył się wielu rzeczy- Chodzenia, mówienia, pisania,korzystania z łazienki, jedzenia łyżką, nożem i widelcem...


Wcześniej tato był osobą, która żyła pełnią świata. Zwiedzał, ćwiczył na siłowni, remontował domek, jeździł samochodem, miał wielu przyjaciół. Mimo przeciwności losu, które towarzyszyły mu od dziecka był wspaniałym, dobrym i kochającym człowiekiem.
Od 9 roku życia wychowywał się w domu dziecka w Miechowie. Kiedy miał 16 lat wrócił do swojego rodzinnego domu, w którym rodzina nie stroniła od alkoholu.
Po kilku latach poznał moją mamę, po pięciu latach ich miłości pojawiłam się ja.
Tato nazwał to najlepszym okresem swojego życia. Miłość, której nie miał w swoim domu przelał na mnie i stałam się oczkiem w jego głowie...
Kiedy miałam 9 lat, zmarł mu ojciec. Zaczął opiekować się swoja matką, mimo tego że ona nie opiekowała się nim jako dzieckiem. Niestety ona także zmarła. Przeżył to strasznie.
Kiedy miałam 14lat zachorowała moja babcia - mojej mamy matka, którą mój tato kochał z całego serca i bardzo szanował. Leżała w śpiączce ponad 5 miesięcy. Na całe jej lecznie mój tato pożyczył duża sumę pieniędzy i podarował je mojej mamie, niestety choroba wygrała i moja babcia także zmarła. Mój tato wspierał moją mamę, mimo że sam nigdy nie pogodził się z jej śmiercią.
Ubiegłego roku , we wrześniu zmarł mój ostatni dziadek. Chorował na raka, mój tato także dużo pomagał mojej mamie. Kiedy dziadek już nie potrafił sam się wykąpać , załatwić - mój tato przy nim był. Sprzątał oddane potrzeby fizjologiczne z podłogi i nigdy nic nie powiedział, nie miał żalu do świata.

Przed swoją własną tragedią ten człowiek dokonał wielu wspaniałych rzeczy.
Pamiętam, że pierwszy raz kiedy w wolontariacie przebieraliśmy używaną odzież dla dzieciaków. Ja odrzucałam rzeczy, które moim zdaniem nie nadawały się już do chodzenia -uważałam tak, ponieważ mi nigdy niczego w życiu nie brakowała. Kiedy sobie zażyczyłam nowe buty to je miałam. Nie ważne,ze "stare" nadal świetnie nadawały sie do użytkowania.
Mój tata wtedy zapytał się mnie " Co jest nie tak z tymi rzeczami ? "
Odpowiedziałam mu "są już nie modne , że są brzydkie"
Wtedy on mi pokazał pewne buty. Dla chłopca, rozmiar 34 , na zimę i powiedział mi
" Kiedy miałem taką małą stopę,a w zimę śniegu było do pasa , chodziłem w tenisówkach i dwóch swetrach do szkoły, bo nie miałem nic innego. Gdybym wtedy miał takie dobre buty jak te to bym tak nie marzł. Może i nie są nowe, ale wyglądają super. Trzeba je tylko uprać ... " i kiedy skończył mówić to pękło mi serce i próbowałam sobie wyobrazić co czuł kiedy był dzieckiem.
Wtedy nie mogłam mu pomóc,ale teraz bardzo bym chciała.
Zawsze w wolontariacie dużo pomagał, rozwoził paczki, pakował, nosił oraz kiedy miał możliwość sam kupował żywność dla osób, które znajdowały się w potrzebie.
Sam rozumiał biedę i głód ....

W domowych warunkach uczymy się pisana, czytania, liczenia. Chce by tato, kiedyś wrócił do tego co było przed chorobą. By potrafił o siebie zadbać, by umiał zrobić sobie sam herbaty...

Minęło 8 miesięcy od tamtego czasu, a tata nadal nie pamięta mojego imienia. Codziennie po 100 razy mu mówię kim jestem, a on raz mi powie,a raz nie wie nawet kim on jest.
Mam synka, który był wszystkim dla mojego taty, ale teraz musimy ich od siebie izolować, ponieważ mój tata reaguje często dość nerwowo na Fabianka. Moje dziecko tego nie rozumie i chętnie pobawiłby się ze swoim dziadkiem tak jak kiedyś i ja też bym tego chciała.

Po tylu miesiącach zajęć logopedycznych, wizyt kardiologicznych, rehabilitacji, wizyt neurologicznych i psychiatrycznych dało to pewien sukces, ale stanęło w miejscu.  
27 września dostaliśmy się do profesora, który jest znanym neurochirurgiem i na wizycie oznajmił Nam, że mój tato ma szanse na znaczny powrót do zdrowia.
Potrzeba tylko leczenia elektrostymulacjami i polami magnetycznymi. Ta wizyta dała mi duża nadzieje , wiec zaczęłam szukać na NFZ  i się dowiedziałam od jednego z lekarzy
 " Pani Patrycjo, te zabiegi nie są na zasadzie ratowania życia. Tylko to zabiegi udogadniające życie... "  i ... zamarłam . Zadzwoniłam do szpitala w którym tato miałby leżeć i doba pobytu w takim szpitalu kosztuje od 500 zł do 900 zł ... A wiadome jest,ze tata sam nie może być na sali . Ktoś musi z nim tam być,wiec cena automatycznie rośnie. Wizyta u neurologa, neurochirurga 400 zł, konsultacja z lekarzami 250 zł , konsultacja z ordynatorem 250 zł , bo to szpital prywatny. Ilość wykonanych elekrostymulacji nie jest mi znana nawet w przybliżeniu  , ponieważ to wszystko wychodzi w trakcie...
Do końca 2018 roku mamy czekać na telefon na kiedy mamy przyjechać do szpitala i zacząć leczenie.  Tata nie pamięta prawie niczego ze swojego życia. Jedynie tylko troche dom dziecka, swoja matkę, matkę mojej mamy, moją mamę i dwóch kolegów. Tyle co pamięta. Mnie nie poznaje wcale, nie wie tak na prawdę i nie zdaje sobie z tego sprawy,ze ma córke, wnuka.

Dlatego teraz po 8 miesiącach proszę o pomoc finansową, ponieważ mnie nie stać na to by pomóc mojemu tacie. Nie mam takich pieniędzy. Leczenie mojego taty tygodniowo bardzo dużo jak dla Nas, a elektrostymulacje to mojego taty ostatni ratunek w Polsce.
Wszystkie zebrane pieniądze zostaną wykorzystane na leczenie mojego taty, jeśli coś zostanie przekażemy ja dla osoby, która również znajduje się w ciężkiej sytuacji jak my.










Wybierz kwotę

Komentarze

  • Kasia - awatar

    Kasia

    19.11.18
    19.11.18

    Trzymam mocno kciuki, aby Twojemu tacie udało się wrócić do zdrowia.

  • Ola P - awatar

    Ola P

    19.11.18
    19.11.18

    Życzę dużo zdrowia! :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.11.18
    18.11.18

    Powodzenia!

  • Kasia maj - awatar

    Kasia maj

    16.11.18
    16.11.18

    Trzymam kciuki!

  • Gosia B - awatar

    Gosia B

    15.11.18
    15.11.18

    Szybkiego powrotu do zdrowia😚

Patrycja Purska - awatar

Patrycja Purska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 107

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Aleksandra Wiech - awatar
20
Aleksandra Wiech
Magdalena Hubner - awatar
20
Magdalena Hubner
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Paulina - awatar
10
Paulina
Radoslaw Belka - awatar
20
Radoslaw Belka

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.