


Kolejna interwencja Inspektoratu Mondo Cane Piła . Zgłoszenie dotyczyło psa na łańcuchu z guzem na łapie. Tym razem Krajenka -rewiry Jażdżewskiego!!!!!!!
Jedziemy pod wskazany adres , a tam kilka psów biegających luzem i ona -Lenka .
Na sam widok tego guza poczułyśmy fizyczny ból:( Świadomość , że ona żyje tak kilka lat ......
Łańcuch maksymalnie 1,5 m , coś co było jej budą , to kilka cegiel przykrytych dechami ,a w środku goły beton. Ta niby buda ,tak "duża" , że Lenka musiała się tam wczołgiwać i mocno postarać , żeby się w niej zmieścić.
Od starszej Pani , która twierdziła , że syn jest właścicielem Lenki, niewiele można było się dowiedzieć. W interwencji uczystniczyła lokalna policja w charakterze asysty , odbiór odbył się w trybie art 7.3 . uoz.
Zamiast słów niech przzemówią obrazy:(
Natychmiast zawiozłyśmy Lenkę do lekarza weterynarii.Nie będę opisywać co stwierdził lekarz. Proszę przeczytajcie sami.

To są koszty pierwszej wizyty , USG Pani dr wykonała w "prezencie")


No i sprawa jasna , oprócz koszmarnego guza , wielkości solidnej "golonki" , mamy ciążę -47 tyd. i dwa masywne guzy listew mlecznych.
Czy jesteście w stanie sobie wyobrazić ciążę tej suni ??? Z tak ogromnym nowotworem??? W takich warunkach !!!!!!!!!!
Mimo , że wyniki Lenki są złe i wskazują na niedokrwienie, zapalenie pęcherza to decyzję musimy podjąć ,decyzję o natychmiastowej operacji -sterylka aborcyjna i usunięcie guza. To pierwszy etap , który nie może czekać.
Trzy dni później Lenka przeszła poważną operację usunięcia masywnego guza , który bardzo mocno krwawił. To może wskazywać na jego uzłośliwienie . Również ubytek skóry jest bardzo duży:(
Jednocześnie przeprowadzono sterylizację aborcyjną . Płody były dwa, pęcherzyków znacznie więcej ,ale z uwagi na wychudzenie ,organzim absorbował płody :(
Cisną się na usta najgorsze życzenia dla właściciela Lenki. Jej cerpienia jeszcze się nie skończyły . Przed nią długi okres gojenia się ran i regeneracji organizmu .
Z obawą czekamy teraz na wynik badania histopatologicznego , bo to od niego zależą dalsze losy Lenki i jej leczenie.
Niestety istnieje duże prawdopodobieństwo podawania chemii , póki co przerzutów nie stwierdzono .
Drugi etap, to mastektomia obu listew mlecznych. Operacja również bardzo rozległa :( i obciażająca organizm i tak już bardzo wycieńczony.
Kochani zwracamy się do Was kolejny raz z prośbą o pomoc w sfinansowaniu leczenia Lenki .
Oczywiście możemy tylko wstępnie oszacować koszty , ale nikt nie jest w stanie przewidzieć dalszego leczenia onkologicznego.
Bez Waszej pomocy nie mamy szans jej pomóc. Jak wiecie borykamy się wciąż z problemami finasowymi po interwencji w Jędrzejewie .
Wierzę , że nie zostawicie Lenki , a my zrobimy wszystko co w naszej mocy , żeby jej oprawca poniósł zasłużoną karę .
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Magda
Powodzenia i dużo zdrówka ❤️
Justyna i marcin
10 zł dla Pieseczka Lenki
Aleksandra Śniecikowska - Organizator zbiórki
Bardzo Państwu dziękuję. Kazzdy grosik jest dla nas ważny:)
Wieslawa Johnsen
Ratujemy pieska
Aleksandra Śniecikowska - Organizator zbiórki
Dziękujemy pięknie za pomoc:)