

To maleństwo w tak krótkim swoim życiu,zaznało już tyle bólu i cierpienia😔
W mroźną noc,błąkało się zdezorientowane na działkach,głośno płacząc.
Aż ciężko uwierzyć,że oswojony kot może chodzić z tak gnijącym ogonkiem.
Czy tego nie było widać?
Pewnie było czuć i ktoś się pozbył problemu.
Dziś był po raz drugi na wizycie,przez cały tydzień był na lekach,aby zdecydować co dalej.
Dziś doktor podjęła decyzję,że nie ma na co dłużej czekać.
Jeśli się uda,to wstępnie Tofik mógłby mieć amputację ogonka i kastrację jutro.
Taki kosz to ok 500 zł.
Jeśli uda nam się zebrać taką kwotę,to jutro jedziemy.
Dla mnie to są ogromne pieniążki,przy takiej ilości zwierząt,jaką się zajmuje.
Sama nie dam rady opłacić zabiegów.
Dla przypomnienia,mam ponad 30 kotów do adopcji i ponad 50 bezdomniaków,które karmie w terenie.
Koszt utrzymania jest bardzo ogromny😔
Dlatego proszę Was o pomoc,aby Tofik,mógł cieszyć się życiem.
Został zaopiekowany,zabrany z zimna,to już bardzo dużo.
Reszta zależy od Was.
Być może,po zabiegu Tofik pojedzie już do swojego domku.
Bardzo proszę,dajmy mu szansę.
Za każdą pomoc,bardzo dziękuję.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Szybkiego powrotu do zdrowia