
Jakkolwiek bym nie zaczęła tej historii... zakończenie będzie takie samo...
Proszę o wsparcie 🙏🙏

Maluchy uratowane od śmierci... z szansą na lepsze życie.
Nie będę się rozpisywać, kociaki zabrane wraz z matką do lecznicy. Kotkę czeka kastracja i wraca w miejsce bytowania... tak mogłabym ją zatrzymać, znaleźć dom i cieszyć się, że jest bezpieczna... ale za jakiś czas w tym samym domu pojawi się następna, która będzie maszyną do rodzenia. Dlatego obiecałam "właścicielowi", że ją odwiozę (zabezpieczę przed kolejnymi młodymi, zaszczepię i wyposażę chociaż na jakiś czas w dobrą karmę)

Maluchy zostały w lecznicy, jakie rokowania?? nie wiem... Jeszcze nie dzisiaj, świeżb w uszach kipi, brzuchy od robali jak małe baloniki i biegunka, która nie rokuje dobrze.
Podjęłam się ratowania maluchów i tak zrobię, to kropla w morzu kocich cierpień, ale zawsze trzy kocie życia uratowane i mama, która już nigdy nie będzie rodzić.
Kochani!! Maluchy zostają w lecznicy na badania, koszty będą spore... ale z Wami zawsze dawałam radę... wiem, że tym razem też się uda 💚💚
Wszystkie rozliczenia będę regularnie dodawać.
Dziękuję 🙏🙏
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!