
Guzik - najsmutniejszy kot w naszym azylu. Nie krzyczy. Nie walczy o uwagę. Nie wychodzi pierwszy, kiedy wchodzimy do kociarni.
Siedzi cicho. Zawsze trochę z boku. W swojej wolierze. Na swoim drapaku. Sam.
Kiedyś był bezdomny. I lata bezdomności odbiły na nim swoje piętno.
A jego organizm toczy walkę, której nie widać na pierwszy rzut oka.
Problemy z nerkami. Stan zapalny. Trzustka.
Zęby w bardzo złym stanie — przewlekłe źródło bólu i zapalenia.
To nie jest „jednorazowa wizyta”. To badania. Kroplówki. Leki. Specjalistyczne konsultacje. Kontrola parametrów. Dalsze leczenie i stabilizacja.
I największy koszt - operacja stomatologiczna.
To wszystko kosztuje krocie. Wiemy.
Mamy 3 dni, żeby zabezpieczyć jego leczenie.
Nie dramatyzujemy.
Nie szantażujemy.
Po prostu mówimy wprost:
Bez środków nie jesteśmy w stanie prowadzić leczenia na poziomie, którego wymaga jego stan.
Guzik sam nie poprosi o pomoc.
My robimy to za niego. Prosimy.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Boni
Powodzenia, Mały!
WlodekEudezet
Trzymaj się, dużo miłości ❤️
N.
Guziczku walcz kociaku , Ludzie chociaż kilka złotych to już wsparcie. Sprawmy żeby Guzik był szczęśliwym kotkiem.
Guzig
Odrazu jak zobaczyłam imienie kotka to wiedziałam że muszę na niego wpłacić (mój nick np w grach to guzik/guzig) <33 wszystkiego najlepszego kociaku.
Anonimowy Darczyńca
Mam nadzieje ze Guzik pozna lepsza strone zycia, bedzie wyleczony i znajdzie kochajacego opiekuna. Mam dwa kotki ze schroniska, w tym jeden tez byl kiedys najsmutniejszym kotem, szukal schronienia pod lozkiem lub za pralka. Teraz jest szczesliwym pieszczochem. Chetnie bede wspierac Guzika co miesiac, wierze w jego wyleczenie. Prosze pisac do mnie.