Katarzyna Antczak
Wracamy do Was z najnowszymi informacjami. Dalej trwa nasza walka, przeszliśmy na kurację tabletkami. Nala niechętnie je łyka, więc nie jest łatwo. Codzień musi się nieźle nagimnastykować żeby podawać tabletkę i dopilnować aby jej nie zwróciła.
Rokowania są dobre, wyniki badań się polepszają- to sprawia że wierzę w moc tej kuracji i wiem że decyzja o leczeniu była najlepsza jaką mogłam podjąć.
Niestety koszta tylko rosną, sama kuracja to nie wszystko. Musimy podawać tabletki na wątrobę, inna karmę, badać krew i robić usg... koszty są ogromne.
Ponawiam więc moj apel o wsparcie dla uratowania zdrowia Nali. Dziękuję za dotychczasowe wsparcie i pomoc








