Zbiórka NIEWIDOMY młodziutki LORD - miniaturka zdjęcia

NIEWIDOMY młodziutki LORD

Joanna Choroszyńska - awatar

Joanna Choroszyńska

Organizator zbiórki

LORD

Tak dostojne imię dostał ten piękny młodziutki psiak w typie rasy mały Munsterlander bo jest niezwykłej urody. Został porzucony pod lasem, pod naszą opiekę trafił  kilka dni temu, szybko zaprzyjaźnił się z psiakami rezydentami, jednak jak się okazało LORDZIK JEST NIEWIDOMY…. Ma wrodzoną wadę wzroku, niewykształcone prawidłowo i w pełni gałki oczne i źrenice w ogóle nie reagują na światło, widać w nich jakąś białą strukturę jakby nici pajęcze... Ten 7 miesięczny psiak jest pomimo wszystko radosny, przyjazny, jego chęć przypodobania się, proszenie o przychylność chwyta za serce… Zrobimy co się da by miał szansę odzyskać wzrok i zobaczyć świat... I tak bardzo nie możemy zrozumieć, skąd u niego tyle pokory...  łza się w oku kręci...Biedactwo, mimo iż od urodzenia jest niewidomy, stara się żyć najlepiej jak potrafi. Najbardziej przykre jest patrzeć, jak leży i kuli główkę, bo przeszkadza mu oczopląs… :( :( :( Tak bardzo nam go żal… Postanowiłyśmy go ratować, w pierwszej kolejności wybierzemy się na diagnozę do lekarza specjalisty od chorób oczu psów, następnie jeśli tylko będzie szansa na przywrócenie mu choć trochę wzroku będziemy z nim jeździć do kliniki na zabiegi. Ludzi dobrej woli bardzo prosimy o choćby małe wpłaty, może uda nam się uzbierać na diagnozę i operację , jeszcze nie wiemy ile to będzie kosztować, w miarę jak nasza wiedza będzie większa uzupełnimy na bieżąco informacje, również do wglądu będą faktury, w gabinecie weterynaryjnym też będzie można dopytać o stan psiaka i poczynione przy nim zabiegi.

PRZEDE WSZYSTKIM TRZYMAJMY WSZYSCY ZA NIEGO KCIUKI, NIECH WRÓCI MU WZROK BY MÓGŁ OGLĄDAĆ PIĘKNO PRZYRODY I SPOJRZEĆ KIEDYŚ Z MIŁOŚCIĄ W OCZY SWOJEJ PANI, SWOJEGO PANA. NIE TRACIMY NADZIEI, ŻE POJAWI SIĘ KTOŚ, KTO NIE ZAWAHA SIĘ GO PRZYGARNĄĆ I ZECHCE SPĘDZIĆ Z NIM ŻYCIE…

ZA WSZYSTKIE WPŁATY NA JEGO LECZENIE Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJEMY!!!!!

Dziękujemy też serdecznie za wpłaty bezpośrednio:
Anna Dawid 30 zł 

27.20.2017: po rozmowie telefonicznej z gabinetem dra Garncarza w Warszawie specjalizującym się w chorobach oczu psów http://www.garncarz.pl/ wiemy już, że w przyszłym tygodniu Pan Doktor zapisze Lorda na pierwszą konsultację (będzie to koszt 150 zł za pierwszą konsultację, każde następna to koszt 100 zł) i zapadnie decyzja co do ewentualnych zabiegów i badań, w grę wchodzi badanie o nazwie ELEKTRORETINOGRAFIA (KOSZT 500 ZŁ) w znieczuleniu ogólnym, ewentualnie inne zabiegi, których spektrum Klinika ma bardzo szerokie i wszystko zależy od oceny oczu psiaka podczas pierwszej konsultacji. 

3.11.2017: Kochani, jesteśmy z Lordem umówieni w czwartek 9 listopada godz. 12:30 na konsultację z drem Garncarzem w Warszawie. Pan Doktor powiedział, że gdy tylko spojrzy od razu będzie wiedział, czy kolejne badania itd. będą potrzebne, czy nie. Dlatego nie zapisał go na razie na żadne inne badanie/zabieg. Trzymajmy kciuki by Lordzik miał szansę na odzyskanie wzroku.<3 ZA WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE WPŁATY SERDECZNIE DZIĘKUJEMY, KWOTĘ 150 ZŁ PRZEZNACZYMY NA KONSULTACJĘ, DOJAZD OPLEM ZAFIRA W OBIE STRONY ZOBACZYMY, ILE WYJDZIE, PEWNIE TEŻ OKOŁO 150 ZŁ...
Może ktoś jedzie do Warszawy i mógłby zabrać mnie z psinką i z powrotem taniej, to będziemy wdzięczni, więcej pieniążków zostanie dla psiaka...

9.11.2017: Kochani! Właśnie wróciliśmy z Warszawy gdzie dr Garncarz obejrzał Lordzika! Szczęście w nieszczęściu, że jest szansa na to by psiak mógł choć trochę widzieć. To znaczy, tak na szybko z pamięci, epikryza wygląda tak: jego wada jest wrodzona, urodził się niewidomy z tzw. małooczem, czyli ma niewykształcone do końca gałki oczne, te białe struktury, które są widoczne w źrenicach to błona, która w okresie płodowym powinna zaniknąć a u niego pozostała, przez to również doktor nie mógł zobaczyć czy Lordzik ma siatkówkę. ALE: przez miesiąc mamy mu zakraplać co 2 dzień oczka ATROPINĄ, dzięki czemu jego źrenice powinny się powiększyć a co za tym idzie powinien móc dostrzec coś więcej niż tylko te pozostałości błony na źrenicach. Za miesiąc mamy się pokazać na kontroli u dra Garncarza i jeśli ta terapia zadziała to możemy ją kontynuować PRZEZ CAŁE ŻYCIE LORDA. Gorzej, jeśli nie zadziała, wtedy będziemy się martwić i myśleć jak to rozwiązać. W grę wchodzi operacja usunięcia pozostałości błon z oczu, ale nie mamy pewności, czy za nimi jest siatkówka by oczy mogły spełniać swoją rolę. To tak pokrótce. Z całego serca dziękujemy Wam za trzymanie kciuków za Lordzika!!

20.11.2017: Na chwilę obecną nasz bohater został Krakusem! Lordzik został objęty opieką przez domek tymczasowy, w którym jest jedynym podopiecznym!  Dzięki temu domek będzie mógł się skupić tylko na jego potrzebach by jak najszybciej przywrócić do względnej normalności jego funkcjonowanie. Pani Ania i Pan Michał bardzo o Lordzika dbają, byli też u weterynarza /https://www.facebook.com/Przychodnia-weterynaryjna-IRIS-1442658575982157//, który dopatrzył się jeszcze wielu "drobniejszych" aczkolwiek równie ważnych kwestii.... Oto relacja od Pani Ani: "Ciężko stwierdzić czy jest coś lepiej po tych kroplach. Wydaje mi sie jakby te oczki byly troche zaczerwienione. Bylismy znowu u weterynarza i druga pani weterynarz stwierdzila tez ze Lordzik ma zespoł przedsionkowy i trzeba zrobić rezonans albo skontaktować się z neurologiem, wiec zapisalam go na pt. Zobaczymy co lekarz powie. Badania krwi wyszły w normie, uszy wyleczone, jednak nie ma poprawy jesli chodzi o chodzenie w lewo, wiec wiadomo, ze cos jest nie tak. Jak chodzi bez smyczy na wybiegu to tych kółek jest mniej. Psiak boi się samochodów i hałasów i jak jestesmy przy ulicy to w ogole zaczyna szalec. Na dniach spotkamy sie tez z behawiorysta, ktory moze nam tez cos powie o piesku. Koszty leczenia będą pewnie spore. Juz wydalismy u weterynarza około 400zł a jeszcze nic tak na prawde nie zaczelismy robic. Na poczatku byla to tylko kwestia oczu, a teraz dochodzi co chwile cos nowego. 220zł zapłaciliśmy za morfologie, choroby odkleszczowe i masc na ta alergie/uczulenie, a 150zł na poprzedniej wizycie za same leki, do leczenia uszu" 

KOCHANI... NASZ PODOPIECZNY GENERUJE GIGANTYCZNE KOSZTY, DO TEGO NIEBAWEM MUSI WYJECHAĆ DO WARSZAWY DO DRA GARNCARZA BY POKAZAĆ SIĘ PO MIESIĘCZNYM BRANIU ATROPINY. Bardzo nam zależy by nie pozbawiać go tej szansy na lepsze życie. Jeśli możecie wesprzeć Lordzika choćby grosikiem, Z CAŁEGO SERCA PROSIMY I BARDZO DZIĘKUJEMY.... 

8.03..2018 Kochani! Z Krakowa Lordzik wrócił do Kielc gdyż pan, który się nim opiekował dostał silnego ataku astmy w związku z alergią na sierść psa, o czym  wcześniej nie wiedział. Po kilku miesiącach szukania dla pieska osoby, która pomimo niepełnosprawności zechce z nim dzielić życie z całą pewnością możemy powiedzieć, że Lordzik znalazł swój domek! Wspaniała Pani Ola zaakceptowała go takim, jakim jest! Nawet wybacza mu sikanie w mieszkaniu..... :) i podobno ostatnio dzięki jej cierpliwości zaczął rozumieć, że jednak toaletę należy wykonywać na dworze! OCZKA pieska dzięki zaleceniom Pana Doktora Garncarza i stosowaniu kropli z atropiną zaczęły służyć mu w takim stopniu, że jest w stanie chodzić nie obijając się i radzi sobie na spacerach oraz w mieszkaniu! Na chwilę obecną operacja nie jest konieczna. Wszystkim, którzy wsparli ratowanie wzroku tego cudnego pieska z całego serca dziękujemy! Załączamy zdjęcie z nowego domku. :) 

Komentarze

  • Kasia i Kudłaś - awatar

    Kasia i Kudłaś

    05.04.18
    05.04.18

    I jak Tam Lordzik? Czy troszkę lepiej...;-) Pozdrawiamy i podajemy Łapke od Kudłasia ;-))

    • Joanna Choroszyńska - awatar

      Joanna Choroszyńska - Organizator zbiórki

      09.04.18
      09.04.18

      Z całego serca dziękujemy za pomoc pieskowi i troskę, już dużo lepiej, w nowym domku radzi sobie coraz lepiej, zapamiętuje gdzie co jest, choć jego Pani nie ma łatwo, jako że Lordzik ma też zaburzenia neurologiczne i chodzi w kółko... na smyczy na spacerze ciągnie niesamowicie, ale to dobrze, że pomimo swojej niepełnosprawności ma energię i radość życia.... Biedactwo nie może zobaczyć tego świata, ale i tak stara się cieszyć nim i doceniać to, co ma... Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękujemy i życzymy Państwu wszystkiego co najlepsze! :)

  • Kasia i Kudłaty - awatar

    Kasia i Kudłaty

    03.04.18
    03.04.18

    Kochany pieseczku zdrówka i mnóstwo miłości którą na pewno jesteś otoczony ;-)) Trzymam kciuki !!

Joanna Choroszyńska - awatar

Joanna Choroszyńska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 17

Kasia i Kudłaś - awatar
50
Kasia i Kudłaś
Kasia i Kudłaty - awatar
50
Kasia i Kudłaty
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Natalia Śmierciak - awatar
100
Natalia Śmierciak
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij