Katarzyna Kasia
Wyniki badan krwi.

11.03.2026
Wszystko wyszlo w porzadku :) Zaplacone 430,00 - nie mam pojecia co zrobic z nadwyzka? Przeznaczyc na Marcela? Dziekuje wszystkim za pomoc.
Czekamy jeszcze na wydalenie ew. "obcych" po odrobaczeniu - jak nic nie wyjdzie w badaniu kalu, to po ponad 2 tygodniach izolacji puszczamy wreszcie chlopaka do kotow :)








English version of this story, at the bottom of the page.
Nugat jest bohaterem historii opisanej w naszej pierwszej zalozonej w zyciu zrzutce - tutaj mozna przeczytac cala jego historie: https://pomagam.pl/4p679w
W skrocie; podczas pobytu w Budapeszcie, na parkingu przed World Mall doszlo do nieszczesliwego wypadku, skutkiem czego uciekly nam z wozka dwa koty - Malina i Nugat. Maline udalo sie zlapac chociaz nie bylo to latwe, a Nugata ktory jest bardziej dzikawym z natury kotem sploszyli ludzie (przechodnie) ktorzy probowali go wtedy zlapac - niestety, bezskutecznie. Szukalismy go na miejscu do poznych godzin nocnych, a pozniej jezdzilismy do Budapesztu zeby kontynuuowac dalsze poszukiwania - zarowno w dzien jak i w nocy. Nic, jak kamien w wode. Powoli tracilismy nadzieje na to ze Nugat kiedykolwiek sie odnajdzie. Parking, gdzie codziennie trwal ruch (na Wegrzech sklepy sa normalnie otwarte w niedziele) - w tym i samochodowy, a obok las z dzikimi zwierzetami, do tego fala mrozow ktora przetoczyla sie przez Wegry od Grudnia nie dawala nam zadnych nadziei na sukces. Nerwy w strzepach, horror nie do opisania. Byl widziany w kilku miejscach, w tym m.in. w pobliskiej hali (jest charakterystyczny, ciezko go pomylic z innym kotem np.), ale nastawiona klatka lapka nigdy nie przyniosla efektow - nie zlapal sie zaden kot. Nie odpuscilam ani ja ani zaprzyjaznieni Wegrzy, ktorzy kursowali do World Mall oraz jego okolic z klatka lapka i plakatami, wypytujac niejednokrotnie pracownikow i ochrone. Przelom nastapil kilka dni temu, kiedy na FB napisala do mnie pracownica silowni (Victory Fitness World Mall Asia Center) ktora znajduje sie na drugim pietrze galerii, ze idac codzien do pracy widuje dosyc podobnego kota, ktorzy pojawia sie na patio silowni ale glownie w godzinach rannych - po prostu siada i korzysta z promieni slonecznych. Pani kojarzyla sprawe Nugata i jego charakterystyczny wyglad z jednego z ogloszen na FB. Pierwszy rzut oka - Nugat, bo wszystko sie zgadza a zwlaszcza wyglad. Teraz pytanie - jak zlapac kota ktory unika klatki lapki? W myslach szukalam tz. klatki opadowej, ktora jest duzo skuteczniejsza od tej typowo "normalnej", a w miedzyczasie Wegrzy nastawili tam normalna klatke liczac ze kot sie w koncu przekona i do niej wejdzie.
28.02 w godzinach rannych odczytalam wiadomosc ktora brzmiala jak sen - TAK, UDALO SIE !!! MAMY GO !!! ZLAPANY !!! Nugat sam wszedl do klatki lapki - widocznie ciekawosc zwyciezyla, albo chcial juz po prostu wrocic do domu.

Szczesliwie tego dnia bylismy akurat w drodze do Wiednia - Austrii ktore sasiaduja z Wegrami - wiec nie musielismy pokonywac 600 km tylko 245! Tyle dokladnie mielismy do stolicy Wegier.

Poniewaz nie mielismy drugiej klatki, a w samochodzie 3 koty ktore z wiadomych przyczyn nie mogly zostac dolaczone do Nugata, Wegrzy zaoferowali nam pomoc w przywiezieniu Nugata do Austrackiej granicy, co bylo dla nas duzym ulatwieniem (w tym czasowym i finansowym). Zakupili nam rowniez transporter dzieki czemu Nugat dojechal do Polski w komfortowych warunkach - wroc, komfortowych dla niego:) Dla naszych uszu i nosa juz niestety nie:) Rozpacz i wokalizacja przez cala droge do domu, siku, kupa - tylko hafcika brakowalo do kolekcji:) Nugat zawsze podrozowal z innymi kotami, kiedy jezdzi sam jest mega nieszczesliwy i wybitnie to pokazuje.
Zaplacilismy 70 EUR za przywiezienie go do Austrii, bo trzeba bylo zwrocic za paliwo i winiete Wegierska - nie wyobrazalismy sobie inaczej (jestesmy jeszcze "winni" 34 EUR za transporter) i musimy ten dlug zwrocic jak najszybciej*. Ucielo date co prawda, ale po koncowce widac ze srodki zostaly wyplacone z zagranicznego bankomatu :) Zrobie lepszego screena dla pewnosci.
*) edit: Wegrzy odmowili przyjecia pieniedzy za transporter, mamy to potraktowac jako prezent dla Nugata i wklad w zbiorke - za co ogromnie dziekujemy! Pojedzie w tym transporterze na badania.

Nugat po przyjezdzie i wypuszczeniu w domu od razu poczul sie jak u siebie - on doskonale wiedzial ze to jest JEGO dom - zero stresu, zero nerwow - zadnego "zwiedzania" - jestem u siebie, widzisz to ???


Niestety, z wiadomych przyczyn musimy go jeszcze izolowac od innych kotow - co jest nie lada wyzwaniem a zwlaszcza w domu, gdzie koty maja dostep do wszystkich jego pomieszczen. Nagle sypialnia zostala zamknieta dla naszych kotow, bo teraz stala sie izolatka dla Nugata - w ciagu dnia zas Nugat pozostaje na parterze domu wraz ze swoimi miskami i kuweta, a koty maja do dyspozycji cale pietro. Nie jest to dla nas komfortowa sytuacja (takie przetasowania), Nugat rowniez jest nieszczesliwy z tego powodu, ciagnie go do kotow poniewaz czuje ich zapach i slyszy ich obecnosc tuz obok.
Potrzebujemy go pilnie przebadac mimo iz jest w naprawde dobrej kondycji jak na ponad 3 miesieczna tulaczke - nie ma ran, owszem, co prawda troche schudl ale nie drastycznie. Nie jest na szczescie wychudzony, nie rzuca sie rowniez na jedzenie co jest dla mnie zdziwieniem - widocznie mial gdzies dojscie do wody i jedzenia. Gdyby nie lekka utraty wagi i "czarne" od brudu skarpetki, nie domyslilabym sie ze ten kot przetrwal w tak trudnych warunkach (przypomne ze przez Wegry od Grudnia przetoczyla sie fala naprawde silnych mrozow siegajacych nawet -20 + opady sniegu), w momencie kiedy go szukalismy bylo ok. -12, -14 stopni w nocy. To prawdziwy cud ze wyszedl z tego bez wiekszego szwanku!
Co potrzebujemy pilnie zrobic?
1) Testy FIV/FeLV (!!!)
2) Badania krwi - morfologia i biochemia (trzeba sprawdzic m.in. nerki i watrobe)
3) Badania kalu pod katem pierwotniakow i pasozytow, po czym odrobaczyc - o dziwo nie drapie sie wiec na 99% nie ma pchel, uszy rowniez sa czyste, ale mozna mu podac Advocate bez zadnej szkody
Chcialabym zabrac Nugata do "swojej" zaufanej kliniki ktora jest w poblizu, dzieki czemu nie bedzie sie tak mocno stresowac podroza. Problem polega na tym ze ta klinika jest najdrozsza w calej galaktyce:( To wlasnie m.in. tamtejsi lekarze uratowali nasza Landrynke kiedy byla juz w agonalnym stanie, dlatego mam do nich pelne zaufanie.
Niestety, w tym tygodniu mialam kupic leki dla Marcepana, poniewaz mamy juz koncowke tabletek: https://pomagam.pl/marcysiowezycie - ponad 420,00 za 2 tygodniowa kuracje :( Ale wyglada na to ze trzeba bedzie przeznaczyc te pieniadze na diagnostyke Nugata - najwyzej zakupimy lekow tylko na tydzien - z drugiej strony, Nugat az tak pilnie tej diagnostyki nie potrzebuje - ale ilez mozna izolowac kota? Poza tym, jezeli jest chory to trzymanie go w takim stanie tylko pogorszy sytuacje. Kot przebywal na zewnatrz prawie 3 miesiace - nie wiadomo czym sie zywil i z kim lub czym mial kontakt. Jezeli uda sie zebrac pieniadze - zostanie przewieziony do kliniki celem dalszej diagnostyki. Na domiar zlego mamy kolejnego kota w trakcie skomplikowanej diagnostyki, 27.02 bylismy w klinice na konsultacji - zostal zmieniony antybiotyk i jezeli to nie pomoze, to trzeba bedzie wkroczyc z badaniem endoskopowym i wyciac ew. polipy ktore siedza w nosie (charczenie). 180 zl poszlo na badanie i leki a w planach ew. badanie endoskopwe ktore jest mega drogie. Koszt paliwa i winiet (CZ+AT) pokrylismy bez problemu, bo akurat bylismy tego dnia w Austrii.

ZUS nadal nie wyplacil nam srodkow z subkonta taty po jego smierci. Wd. rozmowy, maja czas do konca kwietnia zeby w praktyce dysponowac cudzymi pieniedzmi, w teorii powinni je wyplacic jak najszybciej. Ich nie interesuje ze potrzebujemy tych pieniedzy, za to o skladki potrafia sie upomniec i to blyskawicznie!
edit: 06.03.2026 ZUS w koncu wyplacil nam pieniadze :) Dzieki temu kupilismy leki dla Marcela.
Mielismy przebadac Marcela (krew), ale teraz wazniejszy jest Nugat i jego potrzeby, leki dla Marcela dzieki ktorym zyje - przerwanie kuracji wiaze sie z nawrotem jego choroby ktora moze okazac sie tragiczna w skutkach.

Nougat is the hero of the story I have wrote in our first full time fundraiser - you can read this story here: https://pomagam.pl/4p679w
In short, 07.12.2025 was an accident at shopping mall parking in Budapest city - WORLD MALL and two cats have ecaped from my stoller - I caught Malina but it was not easy, but people scared Nougat off and he's gone. I was looking for him a couple of hours but couldn't catch. We didn't give up, thanks to Hungarian friends who were searching for the huge area around shopping center still looking for him. We were slowly losing hope that he would ever be found :(
28.02 I got message who sounds like a dream... YES, WE DID IT !!! WE GOT HIM !!! HE WAS CAUGHT !!!
Nugat (a mi macskánk) vizsgára pénzt gyűjtünk. Tavaly Nugat Budapesten eltűnt, de sikerült megtalálni őt. Nem tudtunk hol volt három hónap alatt és hogy-e most beteg van vagy nem. Mit kell sürgősen elvégezni?
1) FIV/FeLV teszt (!!!)
2) Vérvizsgálat – teljes vérkép és biokémia (ellenőrizni kell többek között a vesék és a máj működését)
3) Székletvizsgálat protozoonok és paraziták kimutatására, majd féreghajtás. Érdekes módon nem vakarózik, így 99% valószínűséggel nincs bolhája. A fülei is tiszták, de gond nélkül kaphat Advocate-ot.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.