Sara Rybacka
Tak wygląda dom, który wynajmujemy.


Bardzo proszę o pomoc. Każda złotówka się liczy.
Mam na imię Sara, mam 21 lat i jestem mamą rocznej dziewczynki. Postanowiłam stworzyć zbiórkę na nasz nowy dom. Obecnie mieszkamy w domu, który wynajmujemy, niestety warunki w nim nie pozwalają nam na normalne funkcjonowanie. Ale od początku, w domu tym mieszkamy mieszkamy w szóstkę (moja mama, dwóch braci, mąż, córka i ja). W każdym z pokoi niestety jest grzyb, mimo stosowania różnych środków odgrzybiających on cały czas się pojawia; kolejnym problemem jest przeciekający dach, gdy pada deszcz woda kapie z sufitu prosto na głowy; w całym domu oprócz łazienki i korytarza są drewniane podłogi, które pod wpływem ciężaru uginają się i zarywają; nie posiadamy wody w kuchni, woda znajduje się jedynie w łazience; nie ma odpływu do wody z pralki, więc musimy podstawiać wiadra i ją wynosić; w łazience na podłodze pękają płytki; na korytarzu znajduje się piec, który bardzo często dymii, wszystko jest ukurzone, musimy pilnować dzieci (mojego 4-letniego brata i córki) za każdym razem, gdy idą przez korytarz by się o niego nie oparzyły, korytarz stanowi również przejście do łazienki i na korytarzu znajduje się lodówka, ponieważ w kuchni nie starczyło na nią miejsca; ze ścian odpada farba wraz z gipsem; zimą zamarza nam woda, nie raz przez całą zimę nie mamy wody bieżącej i musimy przewozić wodę od dziadków w bańkach; do pieca musimy dokładać co 2-3 godziny, w ciągu dnia nie jest to uciążliwe, ale w nocy już tak, nastawiamy budziki, aby dokładać by nikomu nie było zimno; we wszystkich pomieszczeniach wymieniliśmy okna oprócz kuchni, nie było nas stać na nowe okna, odkupiliśmy używane, niestety okna te parują od środka i nic przez nie nie widać.
Dom w którym mieszkamy sypie się i to dosłownie nie stać nas na remont, a osoba która jest właścicielem też nie ma zamiaru go remontować.
Osobami pracującymi jest moja mama i mąż mama zarabia około 1800 zł, a mąż 1600, ja zajmuję się dziećmi, a drugi brat chodzi do szkoły i się uczy.
Nie chcemy upubliczniać naszych prywatnych zdjęć, bo wstydzimy się warunków w jakich przyszło nam mieszkać. Ani ja ani mój brat, gdy byliśmy młodsi nie zapraszaliśmy do domu znajomych.. Jeden jedyny raz mojego brata odwiedził kolega zobaczył jak to wygląda, jak żyjemy.. Następnego dnia wszyscy się z nas śmiali, że jesteśmy biedakami, że nie mamy wody w kuchni i kąpiemy się w obleśnej wannie. Było to dla nas trudne doświadczenie.
Nie stać nas na budowę domu ani wynajęcie mieszkania w mieście, jesteśmy w kropce. Każdego dnia boimy się, że właściciel będzie kazał nam się wyprowadzić i cały czas zastanawiamy się co wtedy... co zrobimy, gdzie pójdziemy, co z dziećmi. Boimy się również o to by nie zabrano nam dzieci przez warunki jakie tu panują.
Jest nam przykro, że musimy prosić o pomoc, ale nie mamy wyjścia w obecnej sytuacji.
Z góry dziękujemy za pomoc i dobre serca. Niech Bóg będzie z wami i was błogosławi za każdą choćby najdrobniejszą pomoc.
Tak wygląda dom, który wynajmujemy.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.