
Witajcie. Pochodzę z niewielkiej miejscowości. Od małego kochałem zwierzęta i nie potrafiłem odmówić żadnemu pomocy. Mowa tutaj o bardzo miłym i kochanym kocurku o imieniu Jimi, mającym około 5 lat (nie znam dokładnego wieku gdyż się przybłąkał, a wiek oszacowali weterynarze).
Na początku wszystko było w jak najlepszym porządku. Jimi o dziwo nie bał się mnie i od razu dał się pogłaskać, nakarmiłem go i wziąłem do siebie.
Po kilku dniach zaczęły się jednak problemy. Jimi chudł, przestał jeść i pić. Od razu pojechałem do weterynarza. Zapłaciłem 115 zł, Jimi dostał kroplówkę na wzmocnienie i wróciłem z nim do domu. 19 marca 2023r wyczułem, że ma opuchnięte "kulki" z obydwóch stron, domyślałem się, że to są nerki. Kolejna wizyta potwierdziła moje przypuszczenia. Jimi miał zapalenie nerek. Weterynarz podał mu sterydy pobudzające tworzenie się czerwonych krwinek ponieważ podczas badań wyszła anemia oraz dostał zastrzyki (wizyta kosztowała mnie 186zł). Po tej wizycie Jimi nabrał sił. Samodzielnie jadł oraz pił. I tutaj kolejny cios w serce. Kolejny raz pogorszył się jego stan. Możliwe, że będzie potrzebne przetoczenie krwi. Jest bardzo słaby i dlatego jadę z nim na kolejną wizytę. Zobaczymy co dalej. Cel ustawiłem na kwotę 500 zł pomimo, że tu wychodzi 301 zł ponieważ nie wiem co mnie czeka na kolejnej wizycie.


Bardzo proszę o każdą możliwą, symboliczną pomoc. Mam pod swoim dachem 15 kotów, z czego 5 jest moich od małego, a 10 to przybłędy nie wiadomo skąd ale i tak je bardzo kocham. Wszystkie są zadowolone i szczęśliwe i chcę żeby tak zostało dlatego proszę o pomoc. Do tej pory radziłem sobie sam ale mam ograniczony budżet i bez pomocy nie dam rady. 3 lata temu przybłąkała się do mnie bardzo śliczna biała kotka, kulała, okazało się że ma złamaną łapę i na poczekaniu zrobili operację. Po trzech latach Śnieżka jest piękną, zdrową i szczęśliwą kotką.

Dlaczego piszę o Śnieżce? Przede wszystkim po to żeby pokazać, że kocham zwierzęta nad życie i nie potrafię im nie pomóc. Niestety bez wsparcia nie dam dalej rady, a bardzo mi zależy na tym żeby Jimi żył. Zobaczymy co da kolejna wizyta w gabinecie.
Z góry dziękuję za waszą pomoc. Gdy będę po wizycie dodam aktualizacje stanu Jimi’ego.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
MaciejL
Dużo zdrowia dla kota i wytrwałości dla właściciela!
Hania
Zdrówka dla kotka. Trzymam kciuki :)