
Dzień dobry. Razem z dziewczyną wylądowaliśmy na ulicy w Kopenhadze. Agencja pracy w ostatniej chwili zrezygnowała z umowy z nami. Wydaliśmy prawie wszystkie pieniądze by dostać się do Danii, a zerwali umowę. Na chwilę obecną śpimy w kościele gdzie mają możliwość noclegu osoby bezdomne od 22 do 6 rano. Ale mimo wszystko nie jesteśmy tam akceptowani bo wyglądamy trochę lepiej, to znaczy wyglądamy niby normalnie, utrzymujemy trzeźwość i higienę.To opcja tylko tymczasowa, nigdy niewiadomo czy będą wolne miejsca. Całe dnie chodzimy dziesiątki kilometrów i poszukujemy butelek, puszek, co jest jedynym sposobem na drobny zarobek, na najtańsze zakupy spożywcze, na przetrwanie z dnia na dzień. Takie zbieractwo budzi wielkie oburzenie wśród Duńczyków, nieraz słyszymy "failed", " fucking polish", "rats". Bezdomność tutaj formalnie nie istnieje. Dodam tylko że nie pijemy alkoholu ani nie zażywamy narkotyków. Po prostu nie mamy pieniędzy. Tak wyszło. Zbieramy na bilet powrotny do Polski lub do Berlina i na start w nowym miejscu. W międzyczasie szukamy pracy z zakwaterowaniem. Dla zainteresowanych możemy podesłać filmiki, dodatkowe zdjęcia z udokumentowaniem obecnej sytuacji.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.