
To nasz koniec... Już od jakiegoś czasu ledwie zipiemy i ostatkami sił staramy się zrobić cokolwiek. Zbiórki, bazarki... W zeszłym miesiącu wysłaliśmy 97 maili do polskich firm z prośbą o fanty. Nie odpowiedział NIKT! W tym miesiącu wysłaliśmy prośby do 20 drukarni o tańszą ofertę na torby i koszulki. Nie zgodził się NIKT. Kończą się nam pieniądze i siły. Czasami pod postem uzbiera się większa kwota to łatamy dziury. Całe pieniądze jakie nam wpadają idą na czynsze i opłaty lokalowe (za Omyczkowo jest to 2000 zł, a za Kociarnie 900 zł) oaz jedzenie dla naszych podopiecznych. Toniemy w długach... Ostatnia zbiórka pomogła nam opłacić jedną fakturę. Jedną... A już jest kolejna i właśnie nabijamy kolejną.
Zatrzymaliśmy przyjęcia. Ze łzami w oczach odmawiamy, bo się boimy...
Mamy przestać leczyć czy karmić?
Jak spojrzeć głodzonemu Albercikowi w oczy i powiedzieć 'przepraszamy, nie stać nas na zabieg'?

Jak spojrzeć na Jagódkę i powiedzieć: 'Nie damy rady walczyć o twoje życie. przepraszamy.'

Jak powiedzieć Wąsikowi: 'Nie uratujemy cię. Przepraszamy.'

To ponad nasze siły. Nie jesteśmy w stanie wybrać, którego z naszych podopiecznych leczymy, a któremu pozwolimy umrzeć...
Jak poprosić kociaki, żeby nieco mniej jadły, bo karma taka droga?

Jak odmówić głodzonym świnkom większych porcji?

Jak wytłumaczyć koszatniczce ze strzaskaną szczęką, że może jednak spróbuje jeść sianko, bo karma ratunkowa tyle kosztuje...?

Który z transporterów zostawić? Którego zwierzaka nie leczyć? Którego nie zbadać? Którego nie odrobaczyć? Który ma umrzeć?

Prawda jest taka, że dobrym sercem wpadliśmy w długi po uszy...
Ale jesteśmy silni. Silni Waszą siłą. Może i z tych tarapatów wyjdziemy? Razem.
Kwota jest ogromna i przerażająca...
I chociaż teraz pisząc to poryczeliśmy się kilka razy to mamy w głowie obraz naszych podopiecznych. Szczęśliwych.



Niestety zaraz za tym pojawiają się faktury. Część naszych faktur...




Bez Was nie damy rady.
Ale jesteście? Prawda?... Powiedzcie, że jesteście...
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
MAM NA IMIĘ BARTŁOMIEJ, ODKĄD MOJA ŻONA UMARŁA ROK TEMU UMARŁA NA RAKA MIESZKAM Z UKOCHANĄ KOTKĄ MOJEJ ŻONY. W STYCZNIU U KOTKI WYKRYTO RAKA. W ŚWIĘTA SKOŃCZĄ SIĘ NAM LEKI, NIE MAM NA BADANIA, MUSIMY ZROBIĆ KOLEJNE BADANIA. BŁAGAM O KAŻDĄ ZŁOTÓWKE. ZOSTAŁA MI JUŻ TYLKO KOTKA. https://www.pomagamyzwierzakom.pl/b5kurlp7c9
BluebericzuDAF
🐹❤🐱
Andżelika Bieńkowska
Damy radę!!
AUTO HANDEL MARIUSZ KOŚCIELNIAK
https://autobydgoszcz.otomoto.pl
Laura Ogrodniczak
slonikuraDAF