

Cześć, jestem Fado i zostałem bez matki mając z dwa miesiące.
Byłem najmniejszą kuleczką wśród mojego rodzeństwa mieszkając na działkach. Uratowano mnie dzięki znalezieniu domu i wyleczeniu kociego kataru, który ciągnął się kilka miesięcy.
Porzucenie przez matkę zaczęło potęgować problemy behawioralne. Pomimo kastracji, zachowanie nie uległo poprawie, a jeszcze bardziej zaczęło się pogarszać.
Pomimo leków na uspokojenie, zachowanie dalej nie uległo poprawie. Bywam zbyt agresywny co nie skutkuje to pozytywnie również na moje zdrowie. Potrzebuję wizyty z behawiorystą, co kosztuję trochę pieniędzy, a już duże koszta poszły na leki. Będę wdzięczny za pomoc dla mojej właścicielki.
Dziękuję za każdą symboliczną złotówkę.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!