
Moja walka o wolność – prośba o wsparcie
Cześć, mam na imię Basia. Mam 44 lata i od ponad 10 lat zmagam się z długami, które są smutną pamiątką po 13-letnim, toksycznym związku. Gdy poznałam Marka, miałam zaledwie 22 lata. Wydawał się kochającym i wspierającym partnerem, ale z czasem zamienił moje życie w piekło.
W 2006 roku otworzyłam swoją pierwszą firmę – był to dla mnie ogromny sukces. Niestety, duża zdolność kredytowa, którą mi zapewniła, stała się narzędziem manipulacji w rękach mojego ówczesnego partnera. W krótkim czasie doprowadził mnie do zadłużenia na prawie 200 000 zł, stosując wobec mnie zarówno przemoc psychiczną, jak i fizyczną.
Przez wiele lat spłacałam te zobowiązania tak, jak tylko mogłam, ale niestety zostały one sprzedane firmom windykacyjnym i finalnie trafiły do egzekucji komorniczej. Dziś nie mam już sił, a długi wciąż rosną.
Moja sytuacja finansowa
Aktualnie mam do spłaty dwa duże kredyty oraz kilka mniejszych zobowiązań. Na moim koncie ciąży zajęcie komornicze na 73 000 zł, a jeszcze jeden kredyt na podobną kwotę chwilowo nie jest objęty egzekucją. Przy tak rosnących odsetkach nie jestem w stanie samodzielnie ich spłacić.
Dlaczego proszę o pomoc?
Moje ciało zaczyna mi pokazywać, że ta walka trwa zbyt długo. W ostatnim czasie lekarze zdiagnozowali u mnie poważne problemy zdrowotne. Nie wiem, ile mam jeszcze czasu, ale marzę o tym, by przynajmniej na chwilę zaznać wolności od długów i strachu.
Wszystkie zebrane środki przeznaczę na spłatę zobowiązań. Jeśli uda mi się zgromadzić więcej niż potrzeba, chciałabym założyć fundację i dzielic sie ta smutna historią. Wierzę, że może ona przestrzec choć jedną kobietę przed podobnym losem.
Moja walka o nowy początek
W 2013 roku udało mi się odejść od mojego oprawcy, choć nie walczyłam o zwrot pieniędzy – każda próba rozmowy kończyła się kolejną przemocą i zastraszaniem. Przez lata czułam się gorsza, bezradna i przytłoczona długami, które nigdy nie były moim wyborem.
Dziś mam 44 lata i prawie połowę życia za sobą, ale nie zamierzam się poddać. Wiem, że ludzie potrafią pomagać – jeśli można zebrać pieniądze na nowy samochód dla influencera, może i ja mogę poprosić o wsparcie, by odzyskać godność i spokój?
Jak możesz pomóc?
Każda, nawet najmniejsza wpłata, jest dla mnie krokiem bliżej do wolności. Jeśli nie mogę liczyć na sprawiedliwość, to może mogę liczyć na ludzi o dobrych sercach?
Z góry dziękuję za każdą pomoc – to nie tylko pieniądze, to szansa na życie bez strachu.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.